Meal prep weekendowy

meal prep 1

Meal prep weekendowy to pierwszy z wpisów z tej serii, które zamierzam pokazywać wam tutaj.

Jako pracująca mama trójki (prawie czwórki), ucząca swoje dzieci w systemie ED, bardzo lubię ułatwiać sobie życie, planować i przygotowywać to co mogę wcześniej.

Meal preparation to metoda polegająca właśnie na przygotowywaniu wcześniej całych posiłków, ich części (tak by mieć gotowe półprodukty), przygotowywaniu samych produktów (np myciu warzyw i owoców, krojeniu ich), również zamrażaniu. Wszystko po to by przez następnych kilka dni mniej czasu spędzać przy garach. Wybieramy dzień, kiedy mamy więcej czasu na spędzenie go w kuchni i działamy od razu hurtowo.

Ja bardzo lubię właśnie w soboty robić więcej, część z tego od razu mrożę, część przechowuję w lodówce na kilka następnych dni.

W tą sobotę czytałam świetną książkę, która mnie wciągnęła, więc i w kuchni mniej czasu spędziłam 😉 postanowiłam jednak podzielić się z wami tym co mi się udało, może kogoś z was zainspiruję 🙂

 

 

PRZEPIS NA MEAL PREP WEEKENDOWY CZ 1

  1. wywar warzywny – ugotowałam cały gar ok 4 litry wywaru warzywnego z przeznaczeniem na zupę pomidorową (wystarczy dodać do niego 400g koncentratu pomidorowego lub litr przecieru i doprawić do smaku).
    Taki wywar gotuję w ten sposób, że podsmażam na ghee lub oliwie 2-3 duże cebule a potem dodaję włoszczyznę, ziele angielskie w dużej ilości, liście laurowe, sól, pieprz i gotuję na wolnym ogniu ok 40 min).
    Taki wywar może być gotową bazą do każdej zupy.
    Można go też zawekować w słoikach lub zamrozić na później.


  2. gofry – zrobiłam od razu całą górę z dwóch porcji ciasta. Gofry świetnie się mrożą. Dlatego część zjedliśmy od razu na kolację, część w pudełku będzie przechowywana w lodówce do 3-4 dni. Ostatnia część zapakowana w torebkę strunową pójdzie do zamrażarki na szybkie śniadanie lub kolację.
    Gofry u nas zjadane są i na ciepło (super z tostera) i na zimno, i na słodko i na słono (świetne jako grzanki z szynką i serem).
    Na blogu znajdziecie przepisy na: Gofry marchewkowe, gofry gryczane, gofry z mąki ryżowej, gofry chrupiące, gofry bezglutenowe, gofry bananowe, gofry pełnoziarniste, gofry z płatków owsianych.


  3. ugotowane ziemniaki puree – generalnie jeśli ziemniaki to gotowane na świeżo, te co zostawały zawsze szły np na kopytka bo już nie smakowały dobrze. Jednak moim ostatnim odkryciem, jest to że kiedy przygotuję na obiad puree ziemniaczane ( odlane z wody ziemniaki ucieram z mlekiem, masłem, solą, gałką muszkatołową i zieleniną) ono świetnie przechowuje się w lodówce do 2 dni i odgrzane (nawet w mikrofali) jest naprawdę smaczne nadal. W związku z tym zaczęłam gotować więcej ziemniaków, tak by mieć w lodówce puree na kolejny obiad.


  4. ugotowany makaron – makaronu gotuję zwykle na dwa obiady od razu (100g na osobę). Część zjadamy od razu (pomidorowa lub rosół u nas zawsze w lodówce), drugą część po wystudzeniu przekładam do pudełek i do lodówki. Może stać do 2 dni. Taki makaron można też w razie potrzeby zamrozić.


  5. umyta i gotowa kapusta pekińska – kapustę odcinam od podstawy, kroję na pół jeśli jest bardzo duża, wrzucam do dużej miski z zimną wodą i zostawiam na godzinkę. Potem dokładnie płuczę i odwirowuję w suszarce do sałaty.
    Przekładam do dużego, zamykanego pudełka i chowam do lodówki.
    To sprawia, że kapusta nabiera chrupkości i jest zawsze pod ręką, kiedy mamy na nią ochotę, gotowa do jedzenia.
    To sprawia też, że moi domownicy chętniej i częściej sięgają po warzywa do każdego posiłku.


  6. poszatkowana kapusta biała – gotowa na surówki typu coleslaw albo do gotowania czy smażenia.
    Kapustę obieram z wierzchnich liści i szatkuję na cieniutkie paseczki, solę odrobinę i mieszam (posolenie sprawia, że kapusta nie wysycha i jest świeża).
    Przekładam do zamykanego pudełka i przechowuję w lodówce do 3-4 dni.


  7. prażony słonecznik – świetny do surówek i sałatek, do zup, zawsze gotowy pod ręką.
    Słonecznik wysypuję na suchą patelnię i podgrzewam kilka chwil aż zacznie się rumienić. Przesypuję na talerz, zostawiam do wystygnięcia. Potem przesypuję do zamykanego słoika i trzymam na blacie do tygodnia.


  8. kiełki – kolejna partia nastawiona do hodowli w słoikach. Tym razem rzodkiewka, kozieradka i lucerna. Po łyżce ziaren zalane na noc wodą. Co i jak potem odsyłam was do wpisu Jak hodować kiełki w słoiku.



 

3 komentarzy

Dlaczego dopiero teraz odkryłam Twoją stronę?! Nie znoszę stać w kuchni, ale za to uwielbiam planowanie i pracę w określonym systemie 🙂 No i zależny mi na tym by moja rodzina jadła zdrowo.
Dzięki za te treści, będę częstym gościem! :)))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.