Pokazuje: 10 - 18 of 38 WYNIKÓW
Styl Życia

Warsztaty pieczeniowe z Kasią

 

 

Chciałam napisać wam kilka słów o najsłodszych warsztatach na jakich miałam okazję być 🙂

W ciągu 6 godzin razem z Tomaszem Dekerem, Piotrem Murawskim i innymi blogerkami przygotowaliśmy 5 ciast i 2 torty – czyste szaleństwo !

Zasłodziłam się samym zapachem 🙂

Mam dla was przepisy i skrzętnie zapisywane notatki.

Na blogu możecie już znaleźć recepturę na

Fondant czekoladowy

Creme Brulee

Sernik Nowojorski

Razową tartę z owocami leśnymi,

resztę odszukacie na stronie www.mojeciasto.pl

 

 

Warsztaty pieczeniowe z Kasią

 

 

 

 

 

A dzisiaj zapraszam Was na Brownie:

 

Składniki:

120g gorzkiej czekolady

1 kostka do pieczenia Kasia

400g cukru

2 opakowania cukru waniliowego

4 jaja

60g mąki pszennej

½ łyżeczki soli

Wykonanie:

Czekoladę rozpuścić z Kasią w kąpieli wodnej. Następnie do masy dosypać cukier i wymieszać.
Dodać cukier waniliowy i jaja, a na końcu mąkę i sól. Dokładnie wymieszać. 


Masę przełożyć do formy (40×40 cm), posmarowanej Kasią i posypanej mąką. 


Piec 30-35 minut w temperaturze 165 stopni.

 

 

Warsztaty pieczeniowe z Kasią

 

 

 

 

 

 

Oprócz wypieków mogłyśmy zobaczyć jak temperuje się czekoladę, jak przygotowuje pralinki (te były wyjątkowo smaczne – z nadzieniem z marakui), jak prosto i efektownie udekorować torty.

Wzięłyśmy udział w fajnym teście sensorycznym, w którym musiałyśmy odgadnąć kilka kulinarnych zapachów – co wcale nie jest takie łatwe 🙂

 

 

 

 

Warsztaty pieczeniowe z Kasią

 

 

 

 

Zresztą obejrzyjcie filmik i zobaczcie sami jak świetnie się bawiłyśmy 🙂

 

 

 

Styl Życia

Warsztaty rybne z Gavinem Baxterem

 

 

Pod koniec sierpnia z zaproszenia Global Fish byłam w Olsztynie na warsztatach poświęconych rybie barramundi. Było to moje pierwsze spotkanie z tą rybą, udałam się więc na Mazury z chęcią i  zainteresowaniem, tym bardziej że wspólnemu gotowaniu miał przewodniczyć szef kuchni hotelu Mariott Gavin Baxter.

Nasze spotkanie rozpoczęło się od wyprawy do pierwszej w PL hodowli tych ryb. Muszę przyznać, że zupełnie nie mogłam wyobrazić sobie jak taka hodowla wygląda. Spodziewałam się chyba jakiś stawów na powietrzu a tymczasem okazało się, że wszystko dzieje się pod dachem, w niedużych basenach, w których temperatura wody ma powyżej 25 stopni.

Ryba barramundi w naturalnych warunkach żyje u wybrzeży Australii, jest drapieżnikiem, osiąga długość do dwóch metrów i wagę do 20kg. W hodowli polskiej po roku jest odławiana i sprzedawana, kiedy to z narybku rośnie do 1-1,5kg .

Co ciekawe, dowiedzieliśmy się że z racji bycia drapieżnikiem jest tutaj karmiona sztuczną karmą na bazie mączki rybnej i olei i wprowadzana w stan otumanienia i wyciszenia za pomocą kilku kropli olejku goździkowego dodawanego do wody.

kalosze

 

 

staw

 

 

odłów

 

 

ryba

 

 

Po wyjściu z hodowli podziwialiśmy jeszcze ogromną szklarnię pełną sałat i ziół, które co ciekawe rosły na podłożu, którym była jedynie mała gąbka, a wszystkie składniki potrzebne do wzrostu czerpały właśnie z wody, w której wcześniej pływały ryby i która zostaje spożytkowana do podlewania.

bazylia czerwona

 

 

pak choy

 

 

papryka

 

 

Po południu przystąpiliśmy do gotowania.

Gavin zaczął warsztaty od opowieści o rybie w Australii, od pokazu filetowania jej, co mieliśmy potem pod jego okiem powtórzyć.

Przygotowaliśmy trzy bardzo fajne dania, na które przepisy przedstawię wam zaraz w oddzielnych postach, bo uważam że są ciekawe i warte tego by zostały udokumentowane (nawet dla mojej pamięci 🙂

 

Gavin Baxter

 

 

stanowisko pracy

 

 

soliród

 

 

dania

 

 

ja i Magda

 

 

Co jest takiego w barramundi i jakie są moje o niej wrażenia po warsztatach.

Nie znałam tej ryby, szczerze to nawet o niej nie słyszałam wcześniej. Aspekt poznawczy jest dla mnie zawsze dużym walorem, to już plus.

Bardzo się obawiałam, muszę przyznać, czy nie będzie to jakich dziwny chiński wynalazek typu panga – przekonałam się, że życie ryb w tej hodowli jest ok.

Kiedy na spotkaniu usłyszałam, że to ryba słodkowodna, pomyślałam „hmm kurcze, nie lubię”, zawsze jednak staram się próbować nowych rzeczy, choćby to była ostryga 🙂 Mięso okazało się zwarte, delikatne, a smak „bagna” który zwykle u stawowych ryb mi przeszkadza, tu był ledwo, ledwo wyczuwalny.

Co jest największym plusem? Ryba ta nie posiada drobnych ości, właściwie jedyne to kręgosłup! Podobno w Australii zajadają się nią dzieci.

Ciekawostką przydatną podczas gotowania jest też to, że surowe mięso tej ryby jest lekko szare a poddane obróbce termicznej zmienia się w biały kolor – łatwo więc sprawdzić czy ryba już się ugotowała czy jest jeszcze surowa.

 

 

Styl Życia

Warsztaty fotograficzne w Krakowie z Doceń Polskie

 

 

Tak na szybko i świeżo parę słów o moim wyjeździe do Krakowa w ten weekend.

Zostałam zaproszona na warsztaty „Obiektywne spotkanie z fotografią kulinarną” przez program
Doceń Polskie (który ma na celu promocję wysokiej jakości produktów dostępnych na polskim rynku oraz posiadających „polski akcent” – więcej o programie tutaj) i firmę Masmal.

Warsztaty prowadzone przez prof. Leszka Szurkowskiego i jego asystentkę Margotkę.

Podczas 8 godzin warsztatu (a w rzeczywistości 9ciu bo nie mogliśmy przestać 🙂 rozmawialiśmy o anatomii obrazu: perspektywie, kątach widzenia, kompozycji zdjęć. Sporo czasu poświęciliśmy oświetleniu – rodzajach światła, zasadach oświetlania, modyfikowaniu światła. Potem mogliśmy wykorzystać wiedzę w praktyce, fotografując  i układając kompozycje.

Było inspirująco, wesoło – świetnie spędzony czas.

Dziękuję wszystkim uczestnikom i serdecznie pozdrawiam.

 

 

warsztaty foto

 

 

warsztaty fotograficzne

 

 

warsztaty foto

 

 

warsztaty foto

 

 

warsztaty foto

 

 

warsztaty foto

fot. Marek Bielski

 

warsztaty foto

fot. Marek Bielski

 

warsztaty foo

fot. Marek Bielski

 

warsztaty foto

fot. Marek Bielski