Cześć kochani!

Witam was w kolejnym książkowym wpisie.

Dzisiaj chciałam podzielić się z wami ostatnia lekturą mojego syna i tak wpisując tutaj jej tytuł naszła mnie myśl, że nasz ostatni tydzień był naprawdę ciężki: 3 dni egzaminów 8klasisty córki, egzamin z fortepianu syna, audycja skrzypcowa córki, próba przed komunią syna, dniowo nocny maraton wdrożenia systemu w pracy męża, pierwsza spowiedź przed komunią syna, szkoła muzyczna, infekcja syna i do tego przygotowywanie przyjęcia Pierwszej Komunii Świętej syna. No naprawdę, było ciężko ale daliśmy radę.

 

„Najgorszy tydzień życia. Poniedziałek” Eva Amores i Matt Cosgrove, Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Jak twierdzi mój syn – książka jest super i w dodatku mega zabawna!

To pamiętnik nastoletniego Antka Ferta, którego tydzień jest prawdziwym pasmem nieszczęść, pechów, obciachów i innych tragedii oraz skandali.

Antek dzieli się tutaj swoimi spostrzeżeniami oraz wizją świata widzianą oczami dziecka – mimo śmiechów, chichów oraz głupotek to pomiędzy wierszami da się wyciągnąć wnioski o tym jak na różne sprawy patrzą dzieci, a często to zupełnie inny punkt widzenia niż dorosłego.

Wracając jednak do naszego bohatera, jego tydzień zaczyna się od poniedziałku, który jest zupełnie do bani.
Otóż jego mama właśnie wychodzi ponownie za mąż a opieka nad nim będzie dzielona pomiędzy nią, jego ojca oraz babcię.
W tygodniu będzie przebywał teraz u ojca, ale zanim do niego dotrze to okaże się, że jego kot oraz walizka zostali porwani i to prawdopodobnie przez kosmitów.
Na horyzoncie nowa szkoła, w której okazuje się że trafił do klasy z najzłośliwszym padalcem we wszechświecie a to dopiero początek jego nowego życia.

Warto tu też wspomnieć o zabawnych grafikach, które znajdziemy na każdej stronie i które bardzo dodają książce dynamizmu oraz humoru.