Pokazuje: 433 - 441 of 471 WYNIKÓW
Styl Życia

Zen City Lounge – Warszawa – ul. Corazziego 4/4 – recenzja

 

 

Chciałam wam dzisiaj pokazać fajną kawiarnię w jakiej udało nam się ostatnio wypić ze znajomymi naprawdę pyszne kawy.

Tą kawiarnia jest Zen City Lounge mieszcząca się tuz przy Placu Bankowym w Warszawie – jeśli jesteście lub bywacie w okolicy to zajrzyjcie na pyszną kawę, bo warto!

Kawiarnia ma ciepły, przytulny klimat i wystrój utrzymany w orientalnym stylu.

Pan Piotr – właściciel kawiarni – jest prawdziwym mistrzem ceremonii parzenia i tworzenia różnych rodzajów kaw a poza tym sam wypieka oferowane ciastka i tworzy desery, pomaga wybrać kawy i chętnie o nich opowiada.

Pokażę wam co nam udało się posmakować.

 

Espresso i Malinowe Latte Macchiato

 

 

 

Capuccino i Cafe Latte oraz Cortado

Owsiankowe smothie a dla najmłodszego członka naszej załogi mleko waniliowe

 

 

dla amatorów herbaty był imbryczek herbaty wędzonej z owsiankowym ciachem

 

 

inne pyszne desery jakich próbowaliśmy to cream caramel z owocami i tarta z malinami

 

Ceny są umiarkowane i adekwatne do pysznej kawy.

Polecam zarówno na spotkania ze znajomymi, jak i na randkę 🙂

 

Styl Życia

Restauracja Lemongrass Warszawa Al. Ujazdowskie – recenzja

 

 

W ostatnia niedzielę wybraliśmy się do Lemongrass na Al.Ujazdowskich.

Restauracja ma bardzo miły nowoczesny i dość minimalistyczny wystrój.

Wybraliśmy się na osławioną tam kaczkę po pekińsku, ale na miejscu okazało się, że w niedziele można zjeść u nich tylko sushi albo dania z grilla.

Sushi lubimy więc postanowiliśmy zaryzykować.

Zamówiliśmy zestaw (sami go kompletując) składający się z Hot rolli, California maki, Futomaki sashimi, Nigiri (z kalmarem i ośmiornicą). Sushi było bardzo smaczne, nic nie mogę mu zarzucić poza tym, że z wymienionych składników w karcie menu – podanym daniom brakowało krewetek i kawioru – może im się skończyły?

 

Mąż jak to facet miał ochotę również na sztukę mięsa – więc zamówił grillowany stek z wołowiny belgijskiej pół krwisty i muszę przyznać (bo oczywiście nie omieszkałam uskubnąć), że był pyszny, miękki i dokładnie pół wypieczony i dawno nie jadłam tak dobrze przyrządzonego mięsa.

 

Ogromnym plusem jest kącik zabaw dla dzieci. Ponieważ w restauracji było dosyć pusto a nasza córka była tam chyba jedynym dzieckiem – zestaw zabawek dostała przyniesiony pod nasz stolik – co było niesamowicie fajne w czasie kiedy czekaliśmy na zamówienie (nie trwało to specjalnie długo!).

Kolejny plus to przemiła obsługa, ciągle pytająca czy wszystko ok.

Z innych informacji mogę dodać, że w restauracji można płacić kartą.

Jedynie ceny dość wysokie – zestaw 20szt sushi to koszt 150zł. Stek kosztował 79zł.

Styl Życia

Beskidy cz1

 

 

Właśnie wróciliśmy z urlopu z pięknego miejsca otoczonego z jednej strony górami Beskidu Śląskiego a z drugiej Beskidu Żywieckiego.

Ponieważ zdjęć mam wiadomo ile 🙂 pokażę kilka wybranych w dwóch częściach 🙂