Jeśli macie ochotę przeczytać kilka słów o mnie zapraszam was do portalu We-dwoje

życie
życie
Chciałam wam dzisiaj pokazać fajną kawiarnię w jakiej udało nam się ostatnio wypić ze znajomymi naprawdę pyszne kawy.
Tą kawiarnia jest Zen City Lounge mieszcząca się tuz przy Placu Bankowym w Warszawie – jeśli jesteście lub bywacie w okolicy to zajrzyjcie na pyszną kawę, bo warto!
Kawiarnia ma ciepły, przytulny klimat i wystrój utrzymany w orientalnym stylu.

Pan Piotr – właściciel kawiarni – jest prawdziwym mistrzem ceremonii parzenia i tworzenia różnych rodzajów kaw a poza tym sam wypieka oferowane ciastka i tworzy desery, pomaga wybrać kawy i chętnie o nich opowiada.
Pokażę wam co nam udało się posmakować.

Espresso i Malinowe Latte Macchiato

Capuccino i Cafe Latte oraz Cortado
Owsiankowe smothie a dla najmłodszego członka naszej załogi mleko waniliowe

dla amatorów herbaty był imbryczek herbaty wędzonej z owsiankowym ciachem
inne pyszne desery jakich próbowaliśmy to cream caramel z owocami i tarta z malinami

Ceny są umiarkowane i adekwatne do pysznej kawy.

Polecam zarówno na spotkania ze znajomymi, jak i na randkę 🙂
W ostatnia niedzielę wybraliśmy się do Lemongrass na Al.Ujazdowskich.
Restauracja ma bardzo miły nowoczesny i dość minimalistyczny wystrój.

Wybraliśmy się na osławioną tam kaczkę po pekińsku, ale na miejscu okazało się, że w niedziele można zjeść u nich tylko sushi albo dania z grilla.
Sushi lubimy więc postanowiliśmy zaryzykować.
Zamówiliśmy zestaw (sami go kompletując) składający się z Hot rolli, California maki, Futomaki sashimi, Nigiri (z kalmarem i ośmiornicą). Sushi było bardzo smaczne, nic nie mogę mu zarzucić poza tym, że z wymienionych składników w karcie menu – podanym daniom brakowało krewetek i kawioru – może im się skończyły?


Mąż jak to facet miał ochotę również na sztukę mięsa – więc zamówił grillowany stek z wołowiny belgijskiej pół krwisty i muszę przyznać (bo oczywiście nie omieszkałam uskubnąć), że był pyszny, miękki i dokładnie pół wypieczony i dawno nie jadłam tak dobrze przyrządzonego mięsa.

Ogromnym plusem jest kącik zabaw dla dzieci. Ponieważ w restauracji było dosyć pusto a nasza córka była tam chyba jedynym dzieckiem – zestaw zabawek dostała przyniesiony pod nasz stolik – co było niesamowicie fajne w czasie kiedy czekaliśmy na zamówienie (nie trwało to specjalnie długo!).

Kolejny plus to przemiła obsługa, ciągle pytająca czy wszystko ok.
Z innych informacji mogę dodać, że w restauracji można płacić kartą.
Jedynie ceny dość wysokie – zestaw 20szt sushi to koszt 150zł. Stek kosztował 79zł.
3 czerwca miałam przyjemność towarzyszyć Karolinie z bloga stokolorówkuchni na wspólnym letnim grillowaniu w siedzibie Knorr. Oto kilka zdjęć z naprawdę fajnej imprezy, a wieczorem spróbuję odtworzyć przepis na sałatkę, którą tam przygotowywałam.




zdjęcia : fotograf Knorr
Właśnie wróciliśmy z urlopu z pięknego miejsca otoczonego z jednej strony górami Beskidu Śląskiego a z drugiej Beskidu Żywieckiego.
Ponieważ zdjęć mam wiadomo ile 🙂 pokażę kilka wybranych w dwóch częściach 🙂








Pozdrowienia z Beskidów!
Dojechaliśmy na piękny wschód słońca.


