Wegańskie flaczki sojowe – przepis i film

Wegańskie flaczki sojowe

Wegańskie flaczki sojowe – dzisiaj zapraszam po przepis poparty, krótkim filmem instruktażowym – by jeszcze proście było przygotować danie w domu.

To zupa z serii tych sycących, z duża ilością warzyw i kostką sojową. Jest tu też sporo przypraw, dzięki czemu finalnie mamy super aromatyczną i dobrze doprawioną potrawę.

Nawet jeśli nie jesteście weganami warto mieć w swoim menu potrawy, dzięki którym zjadamy całą masę warzyw.

Treściwa zupa podana np z pieczywem może stanowić samodzielny, sycący posiłek.

Moją zupę przygotowałam w łagodnej wersji, ale jeśli jesteście fanami pikantnych smaków, polecam dosypać chili.

 

 

 

PRZEPIS WEGAŃSKIE FLACZKI SOJOWE

Składniki:

  • 1 duża cebula
  • 3 łyżki oleju kokosowego
  • 3 łyżki suchej soczewicy czerwonej
  • 1 liść laurowy
  • 6-8 szt ziela angielskiego
  • 150g selera
  • 2 korzenie pietruszki
  • 4 marchewki
  • 150g kostki sojowej
  • garść zieleniny np posiekanej natki pietruszki, pokrzyw czy szpinaku
  • 3 łyżeczki soli
  • 2 łyżeczki czosnku granulowanego
  • 2 łyżeczki imbiru mielonego
  • 2 łyżeczki papryki słodkiej w proszku
  • 2 łyżeczki cukru trzcinowego
  • 0,5 łyżeczki pieprzu
  • 2 łyżki przyprawy do flaków – użyłam tej mieszanki
  • 1 łyżka majeranku
  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • 2 łyżki sosu sojowego

 

Jak zrobić wegańskie flaczki sojowe:

  1. Zaczynamy od obrania i posiekania w kostkę cebuli.
  2. Najpierw rozgrzewamy olej i na nim szklimy cebulę.
  3. Następnie dodajemy ok 2,5 litra wody, liść laurowy i ziele angielskie.
  4. Potem dodajemy soczewicę.
  5. Zaraz potem obieramy warzywa korzeniowe: marchew, seler, pietruszkę i ścieramy na tarce o dużych oczkach. Warzywa dodajemy do zupy.
  6. Następnie gotujemy wywar warzywny ok 25 min.
  7. Teraz czas na dodanie przypraw, gotujemy 5 minut.
  8. Następnie dodajemy kostkę sojowa i zieleninę. Gotujemy jeszcze ok 10 min.
  9. Finalnie doprawiamy do smaku.

 

 

 

 

Wegańskie flaczki sojowe

4 komentarzy

Przepis jest niesamowity:)) zrobiłam wczoraj na obiad to chłopak był pod wrażeniem ze tak gotuję:)) ale nie zdradziłam ze przepis wzięłam z bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.