
No i nadszedł dzień kiedy mój synek skończył pół roku (kiedy to mięło?), nastał czas na rozszerzanie diety.
Cztery lata temu rozszerzając dietę córeczki wahałam się czy jako pierwsze podać jej jabłko czy marchewkę. Ostatecznie stwierdziłam, że dziecko i tak będzie lubiło wyrazisty, słodko-kwaskowaty smak jabłka, więc zacznę na początek od mniej wyrazistej marchewki.
Tym razem powtórzyłam sprawdzony wybór.
A wy co podaliście jako pierwsze waszym maluchom?
Za pierwszym razem miałam kilka wątpliwości jak przygotować to marchewkowe puree dla bobasa, dlatego tym razem postanowiłam zamieścić kilka informacji z przygotowania, może komuś się przydadzą 🙂
Składniki:
2 marchewki – koniecznie ze sprawdzonego źródła, najlepiej ekologiczne
pół łyżeczki masła, oliwy z oliwek lub oleju rzepakowego
Wykonanie:
Marchewki obrałam, starannie umyłam i pokroiłam w mniejsze kawałki.
Gotowałam na parze do miękkości (zajęło to ok 20 min).
Wystudziłam.
Marchewki zmiksowałam z odrobiną przegotowanej wody na gładkie puree.
Z całej porcji odłożyłam do miseczki pół łyżki stołowej marchewki i wymieszałam z oliwą.
Resztę poporcjowałam, zamrażając w pojemniku na kostki lodu – dzięki temu miałam już marchewkę przygotowaną na dłuższy czas.
-
Dietę dziecka rozszerzamy po skończeniu przez malucha 6 miesiąca życia przy karmieniu naturalnym lub po skończeniu 4 m.ż. Przy karmieniu sztucznym
-
Przy pierwszym podawaniu marchewki potrzebna jest minimalna ilość – maluch ma jedynie posmakować, a nie najeść się.
-
Do puree możemy dodać mleko mamy, by dziecko wyczuło znajome smakowo akcenty.
-
Gotowanie na parze będzie tu najlepszą metoda obróbki termicznej, jeśli nie macie parowaru, wystarczy garnek z wodą, położone na nim metalowe sitko a wszystko przykryte przykrywką.
-
Cała akcja pójdzie sprawniej kiedy maluch będzie w dobrym humorze – wyspany, najedzony mlekiem, wtedy z ciekawością podejdzie do zdarzenia a nie z wiciem się i wrzaskiem.
-
Do marchewki w kolejnych dniach możemy dodać dzienną porcję glutenu malucha
-
puree nie doprawiamy cukrem ani tym bardziej solą!





