Książki (i nie tylko) dla dzieci na zimowe wieczory i na prezent

 

 

Skoro mam dzisiaj pomocnika przy ciasteczkach postanowiłam wykorzystać go również do prezentacji jej zabawek.

Jak zwykle, co jakiś czas pokazuję wam co chętnie czyta i czego słucha moja córeczka oraz czym się bawi. Co się u nas sprawdziło a co było kitem. Może teraz w przedświątecznym czasie podsunę wam pomysł na prezent.

 

 

 

 

Stephen Savage „Oceany i morza”

seria Odkrywcy

Wydawnictwo Muza

Moja córeczka uwielbia tego typu książki. Mamy już m.in. księgę o zwierzętach czy o przyrodzie.

To książka z której będziemy pewnie długo czerpać. Oglądamy ja i czytamy od ponad dwóch miesięcy i cały czas jest jedną z najczęściej wyciąganych z półeczki książek.

Dzięki pięknym ilustracjom opatrzonym opisom i ciekawostkom mały czytelnik odkrywa sadzawki, morza, oceany i rafy koralowe oraz ich mieszkańców.

Napisana prostym, przystępnym językiem.

To fajna propozycja dla dzieci ciekawych świata i przyrody.

 

 

 
 

 

Joanna Papuzińska „Nasza mama czarodziejka”

Wydawnictwo Literatura

Tą książkę pamiętam ze swojego dzieciństwa, musiała więc się znaleźć i w biblioteczce mojej córeczki.

To krótkie opowiadania – przygody w których mama jest nie tylko główną bohaterką, ale Super-bohaterką. Nie ma tu jednak żadnej magii i sił nadprzyrodzonych, mama jest czarodziejką dnia codziennego, potrafi pomóc i rozwiązać najróżniejsze problemy. Pozwala dolepić z ciasta obtłuczony rożek księżyca i zapobiec sztormowi poprzez upranie ciemnej, burzowej chmury, a nawet zrobić na drutach czapkę dla dzwonnicy.

Ciepła, rodzinna lektura.

Polecam ją starszakom (które są już w stanie wysłuchać 3-4 strony tekstu).

 

 

 

 

HIP – 2 i 1/2roku – zeszyt ćwiczeń dla maluchów

Wydawnictwo Zielona Sowa

To propozycja dla dzieciaków lubiących zabawy z kredkami, naklejkami, wycinankami.

Rozwija manualnie, wzbogaca słownictwo malucha.

Jest bardzo kolorowa, co przyciąga moją córeczkę do niej bardziej niż do zwykłych czarno-białych wydań kolorowanek.

48 stron

 

 

 

Kalendarz 2012 Kot Simona

Wydawnictwo W.A.B.

Jeśli należycie do rodziny kociarzy – kota Simona nie muszę wam przedstawiać.

Moja córka uwielbia koty (choć bez wzajemności, bo na jej widok wskakują na najwyższą szafkę w domu) i dlatego ten kalendarz kupiony na prezent, nie mógł przejść we właściwe ręce bo trafił w jej 🙂

Uwielbia go przeglądać, pokazywać, opowiadać co tam widzi, zabiera się oczywiście również za kolorowanie go, bo traktuje go jako jej książke – kolorowankę.

Przyjemne z pożytecznym – wy macie klimatyczny kalendarz – dziecko kolorowankę 🙂

P.S. Kalendarz zawiera oprócz zwykłych również święta nietypowe jak Dzień Kota czy Dzień Bez Toreb Foliowych 🙂

 

 

 

Gra Lotto – Dom

Granna

To nasz hit ostatnich miesięcy. Nasz, bo dla mnie tez jest hitem, bo często córeczka lubi grać w nią sama 🙂

Zasady są bardzo proste. Zawartość gry to 4 duże kartonowe obrazki przedstawiające pomieszczenia domu oraz 24 małe obrazki z pojedynczymi przedmiotami. Należy każdy pojedynczy przedmiot odnaleźć na dużym, pełnym szczegółów obrazku kuchni, łazienki, pokoju.

To oczywiście najprostsza wersja, ale można też wymyślać swoje zasady, pytać dziecko kto najczęściej używa tych przedmiotów w waszym domu, do czego służą, czy czym są. Moja córka na początku zabawy z tą grą nie znała jeszcze wielu nazw, więc bardzo zabawne i interesujące było słuchać jak opisuje nieporadnie przedmiot, swoimi słowami ♥

Gra ćwiczy spostrzegawczość i koncentrację, doskonale rozwija słownictwo.

Wykonana jest solidnie, obrazki są z grubej tektury, ładne, kolorowe.

Przeznaczona jest dla dzieci w wieku 2-4 lata i wchodzi w skład serii „Moje pierwsze gry”

A wy co polecacie dla dzieciaków? Chętnie poczytam!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.