
Cześć!
Witam was serdecznie w kolejnym wpisie książkowym.
Dziś chciałabym podzielić się z Wami wiadomością, że ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa HarperKids książka „Koniec końców” autorstwa Lemony Snicket, która jest ostatnią częścią serii „Seria niefortunnych zdarzeń”.
Ta niezwykła seria, pełna tajemnic, intryg i nieoczekiwanych zwrotów akcji, towarzyszyła mi przez wiele lat, a jej zakończenie wzbudziło we mnie wiele emocji.
„Koniec końców” kontynuuje historię sierot Baudelaire – Violet, Klausa i Słoneczka, którzy po raz kolejny muszą stawić czoła niebezpieczeństwom i zagadkom, jakie niesie ze sobą ich pełne przygód życie. Lemony Snicket, jak zawsze, serwuje nam opowieść pełną mrocznego humoru i nieoczekiwanych wydarzeń, które trzymają czytelnika w napięciu do ostatniej strony.
W tej części autor zgrabnie splata wszystkie wątki, które pojawiały się w poprzednich tomach, jednocześnie pozostawiając pewne tajemnice nierozwiązane, co tylko dodaje książce uroku. Styl pisania Snicketa, pełen ironii i subtelnych aluzji, sprawia, że „Koniec końców” to lektura, która zadowoli zarówno młodszych, jak i starszych czytelników.
Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z „Serią niefortunnych zdarzeń”, rozważcie rozpoczęcie tej przygody. A dla tych, którzy są już fanami serii, „Koniec końców” to lektura, która dostarczy Wam niezapomnianych wrażeń.
Czytaliście już „Koniec końców”? Jakie są Wasze wrażenia? Podzielcie się nimi w komentarzach!
Pozdrawiam ciepło,
Dorota

Na blogu znajdziecie pisane wcześniej recenzje innych częściach tej serii „Przykry początek. Seria niefortunnych zdarzeń” „Gabinet gadów. Seria niefortunnych zdarzeń”, „Ogromne okno”, „Tartak tortur”, „Winda widmo”, „Akademia antypatii”, „Wredna wioska”, „Szkodliwy szpital”, „Krwiożerczy karnawał”, „Zjezdne zbocze”, „Groźna grota”, „Przedostatnia pułapka”.

„Przykry początek. Seria niefortunnych zdarzeń” Lemony Snicket, ilustracje Brett Helquist
Tłumaczenie: Jolanta Kozak
Glówni bohaterowie to wyjątkowo inteligentne i pełne uroku osobistego rodzeństwo, które nosi imiona Wioletka, Klaus i Słoneczko Baudelaire. Cóż z tego, skoro od pierwszych stron tej książki, gdy dzieci otrzymują tragiczną wiadomość, nieszczęście depcze im po piętach. Są jak magnesy przyciągające pecha. W tej jednej książce życie utrudniają im straszny pożar, drapiące ubrania, zimna owsianka na śniadanie, chciwy i odrażający łotr oraz spisek mający na celu zagarnięcie ich majątku.
„Gabinet gadów. Seria niefortunnych zdarzeń” Lemony Snicket, ilustracje Brett Helquist
Tłumaczenie: Jolanta Kozak
Jeżeli w tej książce spodziewacie się znaleźć szczęśliwe zakończenie niefortunnych przygód rodzeństwa Baudelaire, jesteście w błędzie. Początkowo może się wydawać, że Wioletka, Klaus i Słoneczko znaleźli spokojną przystań w domu przemiłego Doktora Montgomery’ego, jednak nader szybko okazuje się, że nieszczęście znów zaczyna deptać rodzeństwu po piętach. Dzieci będą musiały znieść straszny smród, jadowitą żmiję, ciężką mosiężną lampę, wypadek samochodowy oraz ponowne pojawienie się osoby, której chciałyby już nigdy więcej nie oglądać.

„Ogromne okno”. Seria niefortunnych zdarzeń. Tom 3
Główni bohaterowie to wyjątkowo inteligentne i pełne uroku osobistego rodzeństwo, które nosi imiona Wioletka, Klaus i Słoneczko Baudelaire, a jednak pech i nieszczęście ciągle depczą im po piętach.
Wydaje się, że po dramatycznych wydarzeniach w Gabinecie Gadów życie rodzeństwa w końcu zmieni się na lepsze.
Dzieci trafiają do domu nieco ekscentrycznej, ale przemiłej i troskliwej Ciotki Józefiny.
Szybko jednak okazuje się, że demoniczny Hrabia Olaf gotów jest popełnić każdą podłość, aby osiągnąć swój cel.
Sieroty będą musiały zmierzyć się z przeraźliwym huraganem oraz głodnymi pijawkami, a także stawić czoła niezwykle brutalnemu łotrowi.
„Tartak tortur”. Seria niefortunnych zdarzeń. Tom 4
Ten tom przygód nieszczęsnego rodzeństwa Baudelaire jest, jak na razie, najsmutniejszy.
Wioletka, Klaus i Słoneczko nie mają czasu na psoty, nie wyjeżdżają na wakacje, a jedynym trofeum, jakie mogliby zdobyć, byłby Puchar Pechowca.
Tym razem dzieci zostają wysłane do miasteczka Paltryville do pracy w Tartaku Szczęsna Woń. Tutaj za każdą kłodą drzewa czają się groza i nieszczęście. Rodzeństwo będzie musiało zmierzyć się z mechanicznymi szczypcami, człowiekiem z obłokiem dymu zamiast głowy i hipnotyzerką. W ich życiu pojawi się też Hrabia Olaf, który jest gotów popełnić każdą niegodziwość, aby dopiąć swego.

„Winda widmo” i „Akademia antypatii”
to już piąta i szósta część cyklu Seria niefortunnych zdarzeń napisanych przez Lemony’ego Snicketa, które ukazują się dzięki Wydawnictwo: Harperkids.
Te kolejne dwa tomy „Serii niefortunnych zdarzeń” pojawiły się we wznowieniu z filmowymi okładkami.
Główni bohaterowie to wyjątkowo inteligentne i pełne uroku osobistego rodzeństwo, które nosi imiona Wioletka, Klaus i Słoneczko Baudelaire. Cóż z tego, skoro nieszczęście depcze im po piętach. Są jak magnesy przyciągające pecha.
W „Akademii antypatii” rodzeństwo Baudelaire trafia do Szkoły Powszechnej imienia Prufrocka. Niestety luksusowy internat okazuje się blaszaną budą, dyrektor szkoły to osobnik wyjątkowo złośliwy, a nauczyciele są okropni. Kiedy zaś na trop rodzeństwa wpada niegodziwy Hrabia Olaf, sytuacja robi się po prostu beznadziejna…
W „Windzie widmo” dzieci zostają adoptowane przez majętną parę – Esmeraldę i Jeremiasza Szpetnych. Niestety bardzo szybko na jaw wychodzi przykra prawda. Małżeństwo zdecydowało się stworzyć dom dla Klausa, Słoneczka i Wioletki, ponieważ obecnie w modzie jest akurat adoptowanie sierot. Co będzie, jeśli trend się zmieni? Tym młodzi bohaterowie nie mają czasu się martwić, bo ich największy kłopot materializuje się w osobie Hrabiego Olafa, który nie cofnie się przed najbardziej haniebnym uczynkiem, aby dorwać się do majątku Baudelaire’ów.






Wow mój syn „namiętnie” czyta tą serię:-) Już kilka razy przeczytał wszystkie części. Są świetne. Nieraz razem czytamy fragment i stwierdzam, że jest to na prawdę świetnie napisane.
Oj lubie i to bardzo 😋
Cudnie jak zawsze 🙌miłego dnia ❤️
Your article helped me a lot! Thanks!