Czytałam sobie dzisiaj na blogu Klubu
Miłośników Dobrej Herbaty
, publikację w iście letnich klimatach
(pogoda nas nie rozpieszcza a ja tak tęsknię dziś za
słoneczkiem!).

Relacja wyjścia autora bloga do
meksykańskiej restauracji zawiera przepis na meksykańskiego drinka
na bazie zielonej herbaty o nazwie „Meksykańska Fala” – którego
zapisałam na liście „koniecznie wypróbować!”

Ale ponieważ poczułam się zarażona
meksykańskimi klimatami, postanowiłam przygotować dziś coś wedle
tego natchnienia.

W lodówce czekały na mnie kupione dwa
dni wcześniej kolby kukurydzy (kukurydzę należy zjadać jak
najszybciej, gdyż cukier zawarty w niej zaczyna zamieniać się w
skrobię natychmiast po zerwaniu – im dłużej zwlekamy tym jest
mniej słodka).

Co jak co, ale kukurydza, ostre
papryczki i tortille zawsze kojarzą mi się z ta kuchnią.

Przedstawiam wam prosty przepis na
pyszne podanie kukurydzy i niezawodny sposób na jej ugotowanie –
dzięki czemu wychodzi pyszna, miękka a jednocześnie krucha (jeśli
ma sens to co napisałam :))

Składniki:

4 kolby kukurydzy

pół kostki dobrego masła (125g)

1 mała sucha, ostra papryczka chili
bez nasion

szczypta soli

Wykonanie:

W małym naczyniu umieścić papryczkę
chili i zalać wrzątkiem. Odstawić na ok 1 godzinę.

Do miksera włożyć odsączone chili i
masło, posolić. Zmiksować na gładka masę.

Kolby oczyścić z liści i znamion
(można pomóc sobie szczoteczką do warzyw w ich usuwaniu).

Oczyszczone kolby opłukać w zimnej
wodzie.

W dużym garnku zagotować wodę –
NIE solić ! Ponieważ w słonej wodzie kukurydza twardnieje.

Kolby wrzucić do wrzątku, gotować
pod przykryciem ok 5-7 min, aż ziarna przebite widelcem będą
kruche.

Kukurydzę wyłowić z wody, przełożyć
na talerz.

Posmarować masełkiem z chili.

Podawać.