4 powieści na Dzień Matki

Witajcie kochani.

W dzisiejszym wpisie chciałam zaprezentować wam propozycje książek na Dzień Matki.

Sama jestem mamą razy cztery 🙂 dlatego są to propozycje, które sama ostatnio przeczytałam i które innym mamom chętnie bym poleciła dla rozwoju i dla relaksu.

 

 

„Blizny życia. Odważ się wybrać szczęście” Katarzyna Targosz, wydawnictwo Espe

To już kolejna przeczytana powieść z serii wydawniczej „Opowieści z wiary”, która bardzo lubię i cenię.

Natomiast jest to trzecia część cyklu powieściowego pani Katarzyny Targosz, dwa poprzednie tomy to ” Szlak Kingi” i ” Powierzchnia” – nie czytałam tych wcześniejszych ale już teraz wiem, że będę chciała po nie sięgnąć.

Główni bohaterowie powieści to rodzina Liskowiaków a dokładniej Ksenia, Mateusz i Skylar.

Wszystkich łączy ten szczególny stan posiadania ran zadanych przez życie ale też niesłabnąca nadzieje na lepsze jutro i chęć pokonywania przeszkód.

Akcja toczy się w pięknych okolicznościach Kotliny Kłodzkiej.

Piękna, wzruszająca opowieść o tym, że wciąż warto walczyć o miłość, o szczęście i o samego siebie.

Nieoczywista i zaskakującą opowieść o ludzkich emocjach, powracających wątpliwościach i życiowych pomyłkach, od których nikt z nas nie potrafi uciec, a z którymi każdy musi się zmierzyć. Tym razem poza poezją T.S. Eliota tw powieści znajdziemy słowa nieco zapomnianych polskich piosenek, które za sprawą jednej z bohaterek wybrzmią na nowo, zachwycając swą mądrością, czułością i pięknem. 

 

 

 

 

 

„Zielone oczy driady” Dorota Gąsiorowska, seria Dni Mocy

To już kolejna książka twórczości pani Doroty Gąsiorowskiej jaką miałam okazję czytać. Autorka specjalizuje się literaturze kobiecej, ciekawych romantycznych romansach z historią w tle. Ta książka to już trzecia powieść w serii Dni Mocy po poprzedniej o tytule „Dwór rusałek” (pisałam o niej w tamtym roku tutaj) oraz „Pamiętniku szeptuchy”.

Książka nie należy do najcieńszych, liczy sobie bite 600 stron, mimo to bardzo szybko się ją czyta bo jest lekka i całkiem wciągająca. Taka powieść idealna by się zrelaksować.

Historia rozgrywa się we współczesnych czasach, mimo to wiele w niej historii i wątków ucieka daleko wstecz, do czasów historycznych a nawet do słowiańskich wierzeń.

Główna bohaterka to Livia. Kiedy ją poznajemy mieszka w Irlandii w chatce na klifie. Mieszka tam uciekając przed swoją przeszłością i bolesnymi wspomnieniami.
Gdy jednak przeszłość próbuje znowu ją dopaść, Livia bez wahania przyjmuje nieoczekiwaną propozycję wyjazdu na Podlasie. Kiedy obdarzona niezwykłą intuicją dziewczyna zaczyna renowację tajemniczego fresku zielonookiej Noelle, czuje, że być może zdarzenia i zagadki w jej życiu są częścią większej historii. A gdy na jej drodze staje tajemniczy mężczyzna, nie może oprzeć się wrażeniu, że gdzieś się już kiedyś spotkali. Czy poznanie skrywanego przez mieszkańców wioski sekretu pomoże jej uporać się z własnymi demonami i znów zaufać miłości?

Wydawnictwo Znak Literanova

 

 

 

 

 

„Jesteśmy twoi” Anna Ficner – Ogonowska, wydawnictwo Znak

Również z twórczością tej autorki miałam okazję przebywać wcześniej. Dokładnie pamiętam, że pierwsza jej książkę „Czas pokaże” czytałam i pokazywałam tutaj w 2015roku – tyle lat już minęło i książek po tamtej było u mnie więcej 🙂

Tym razem najnowsza powieść autorki, świetnie odnajdujące się w literaturze kobiecej.

Prawie 700 stron licząca powieść o miłości, a właściwie o jej różnych obliczach.

Główni bohaterowie to Ida i Tom – poznają się w samolocie, pochodzą z różnych światów, żyją w różnych krajach, bardzo różnym od siebie życiem. Jednak to co ich dzieli sprawia, że się łączą. Jednak ich miłość jest tylko preludium do życia we dwoje i problemów oraz trosk jakie im się przydarzą.

Autorka jest świetną obserwatorką ludzkich uczuć i emocji, które tutaj świetnie przedstawiła w szerokiej palecie odcieni.

 

 

 

 

 

„Marzena Rogalska „Odzyskany los”, wydawnictwo Znak

Coś dzisiaj mam wam do pokazania książki, które są następnymi w serii, ale widocznie lubię serie czytać i takie ostatnio zrobiły na mnie wrażenie. Ta oto książka bowiem jest już czwartym tomem serii o Karli Linde, napisanej przez panią Marzenę Rogalską. O innych wcześniejszych tomach pisałam wam tutaj, więc szczerze odsyłam do wpisów i polecam książki.

Książka bardzo mnie wciągnęła, była ciekawa, dość bogata i zajmująca.
Bardzo dobrze się ją czytało.

W poprzednich tomach mogliśmy poczytać o dzieciństwie Karli, młodości oraz dorosłości przyśpieszonej przez wybuch drugiej wojny światowej. Ta część dzieje się tuż po wojnie i jest świetną powieścią z całą rzeczywistością PRLu w tle.

Karla postanawia wrócić do Polski z Londynu, gdzie uciekła w czasie wojny.

Staje się światkiem trudnych, powojennych lat w stalinowskiej Polsce.

Nie jest jej łatwo, jako wychowanej w dostatku kobiecie odnaleźć się teraz w trudnej rzeczywistości.

Jednak mądre wychowanie jej przez ojca procentuje, pozwala jej zachować w najtrudniejszych chwilach to co najcenniejsze: swoją godność.

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.