
To ciasto jest przepyszne!
Mój mąż twierdzi, że nie może być nic lepszego niż połączenie murzynka i sernika, chyba że połączenie murzynka, sernika i makowca 😉
Wilgotne, aromatyczne, słodkie – genialne!
To już mój trzeci ostatnio zrealizowany przepis z zeszytu mojej mamy po kokosankach i pleśniaku.
Wedle tej receptury ciasto czekoladowe wychodzi bardzo puszyste i miękkie a cięższa masa sernikowa opada w nie, tworząc finalnie esy-floresy.
Składniki:
ciasto czekoladowe:
4 jajka
200g masła
6 łyżek wody
1,5 szkl mąki
3/4 szkl cukru
łyżeczka proszku do pieczenia
płaska łyżeczka sody
łyżeczka aromatu migdałowego
3 czubate łyżki dobrego, ciemnego kakao do wypieków
masa serowa:
pół kg sera białego mielonego (ja użyłam takiego z wiaderka)
1/2 szkl cukru
2 jaja
czubata łyżka mąki
50g masła roztopionego
Wykonanie:
Blachę o wymiarach 25x35cm wykładamy papierem do pieczenia.
W rondelku rozpuszczamy masło (tylko tyle by się rozpuściło, nie zagotowujemy), studzimy by nie było gorące.
Białka ubijamy na sztywną pianę, dodajemy cukier i żółtka i ubijamy jeszcze chwilę.
Do jajek przesiewamy mąkę, kakao, proszek, sodę, dodajemy roztopione masło, wodę, aromat – mieszamy wszystko delikatnie i wylewamy do blaszki.
Jajka ubijamy na wysokich obrotach z cukrem – kiedy staną się puszyste zmniejszamy obroty miksera na najwolniejsze i dodajemy ser, roztopione masło, mąkę.
Masę serową wylewamy kleksami na ciasto czekoladowe.
Pieczemy ok 45 min w 180st (do tzw suchego patyczka).







