Zbliża się Wielkanoc – czas pieczonych mięs i domowych wędlin.
Na świątecznym stole oprócz szynki, schabu z pewnością nie zabraknie boczku.
Ma tylu zwolenników ilu przeciwników. Jest dosyć tłusty dlatego nie przez wszystkich lubiany, z drugiej strony to właśnie tłuszcz jest nośnikiem smaku i przez innych jest to doceniane.
Podawałam już przepis na boczek w czosnku i majeranku, dziś czas na odrobinę orientu. Dzięki marynacie z odrobiną korzennych przypraw, mięso zyskuje nowy, pyszny smak.
Spróbujcie jeśli macie ochotę na tradycyjne mięsiwo z nutą czegoś nowatorskiego.

Składniki:
surowy boczek wieprzowy (ok 1 kg)
sól, pieprz – ja użyłam soli morskiej z pieprzem w młynku specialite Kamis
pół łyżeczki startego cynamonu specialite Kamis
pół łyżeczki mielonego imbiru
pół łyżeczki startej gałki muszkatołowej specialite Kamis
1 ząbek czosnku
2 łyżki sosu sojowego
1 łyżka octu winnego
Wykonanie:
Mięso umyj i odsącz z wody a następnie osusz papierowym ręcznikiem.
Przygotuj marynatę.
Do miseczki przeciśnij przez praskę czosnek, dodaj szczyptę soli i pieprzu, cynamon, imbir, gałkę muszkatołową oraz sos sojowy i ocet. Wszystko wymieszaj.
Mięso włóż do torebki do pieczenia, wlej marynatę i dobrze natrzyj mięso ze wszystkich stron. Torebkę zawiąż, połóż na talerzu i wstaw do lodówki na dobę.
Po tym czasie torebkę z boczkiem przełóż na blaszkę, włóż do piekarnika i piecz przez ok godzinę w 180st.





