Nasiona quinoa (zwanej też prosem boliwijskim) pochodząz Ameryki Południowej, uważane są za źródło białka bezglutenowego
Zawiera więcej wapnia niż mleko i najwięcej tłuszczów spośród wszystkich zbóż. Stanowi bardzo dobre źródło żelaza, fosforu, witaminy E i witamin z grupy B. Jest również doskonałym źródłem potasu, cynku, oraz błonnika pokarmowego.
Występują również saponiny, dzięki którym produkty z komosy mogą wykazywać działanie między innymi przeciwalergiczne, przeciwzapalne, przeciwgrzybiczne przeciwwirusowe.
Dodam jeszcze moje pierwsze wrażenia z używania komosy ryżowej. Suche ziarno pachniało mi yerba mate 🙂 po ugotowaniu za to miało bardzo delikatny, orzechowy smak.
Składniki:
1 szkl quinoa
1,5 szkl wody
½ kg mięsa kurczaka
1 kg pomidorów
1 papryka
3 cebule
1 papryczka chilli
sok z ½ limonki
sól
oregano
Wykonanie:
Ziarno komosy płuczemy na sicie (szczególnie jeśli ma być podawana niemowlętom lub małym dzieciom, gdyż łupina jej nasion zawiera niewielkie ilości saponiny, odrobinę rozrzedzającej krew) zalewamy gorąca wodą i gotujemy 15 minut.
Mięso kurczaka kroimy w kostkę, podsmażamy na oleju. Cebulę rozdrabniamy, podsmażamy na oleju, aż będzie szklista, dodajemy mięso, gotujemy. Pomidory obieramy ze skorki, kroimy w sporą kostkę. Chilli i paprykę oczyszczamy z pestek, szatkujemy. Wszystko dodajemy do garnka z mięsem i cebulą, gotujemy aż mięso będzie miękkie. Przyprawiamy solą, oregano i sokiem z limonki.





