
książka
Ogórki z miodem oraz recenzja książki „Rymowane przepisy na kuchenne popisy”
Przepis z książki Małgorzaty Strzałkowskiej „Rymowane przepisy na kuchenne popisy”(recenzja poniżej).
Umyj ogórek, obierz go zgrabnie
i wzdłuż na pół go przekrój dokładnie.
Wydłub łyżeczką wszystkie pesteczki,
a z połóweczek stworzysz miseczki.
Wlej do miseczek po łyżeczce miodu.
Jedz i chwal pracę pszczelego rodu,
bo chociaż pszczółki są całkiem tycie,
dzięki nim wzrasta miodu spożycie.

Moją biblioteczkę, a właściwie biblioteczkę mojej córeczki zasiliła ostatnio książka
Małgorzaty Strzałkowskiej
„Rymowane przepisy na kuchenne popisy”
Wydana przez Media Rodzina
Bardzo spodobała mi się forma książki.
Pamiętam ze swojego dzieciństwa, że zawsze lubiłam recytować krótkie wierszyki. Wielokrotnie mówione przez rodziców czy dziadków szybko wpadały w ucho, same się zapamiętywały a potem wyzwalały lawinę pochwał od słuchających moich popisów 🙂
Może moja córeczka też polubi wierszyki?
Dodatkowo tutaj zapamiętując wierszyk, mamy w pamięci krótki przepis. A jest w czym wybierać, bo rymowanki na dania zaczynają się od jeszcze prostszych niż wyżej przedstawione ogóraski np. na jagodach w kubeczku a kończą na pizzy czy żurku. Jest co gotować i co recytować 🙂
Niesamowicie spodobał mi się też zabawny zbiór porad np.:
„Kto rozpycha się przy stole, temu ciuchy zeżrą mole”
lub
„Kto marchewkę chrupie z rana, krzepę ma orangutana”.

.

Francuskie pieczywo Fougasse oraz recenzja serii wydawnictwa Demart „Dzieci gotują”
Przepis pochodzi z książki Agnieszki Górskiej „Dzieci gotują – pikniki” (recenzja poniżej).
Fougasse (czyt. fugas 🙂 to pyszne pieczywo prowansalskie, rodzaj płaskiego podpłomyka.
Może mieć smak naturalny (bez dodatków) lub wzbogacony mieszanką ziół czy przypraw.
Ja tym razem postanowiłam zaserwować chlebkowi mój ulubiony mix przypraw do takiego pieczywa czyli oliwa, sól, chilli, kolendra i ziarna maku.
Pyszne wyszło – jak ostre paluszki z makiem 🙂
Najlepiej smakuje łamane rękoma, jeszcze ciepłe.
Dodatkowo fougasse upiekłam na kamieniu do wypieków Fratelli Pizza Stone i uzyskałam super efekt chrupiącego spodu i delikatnego wierzchu ciasta.
Polecam !
Składniki:
ciasto:
2 dag drożdży
1 łyżeczka cukru
5 łyżek oliwy z oliwek
1 łyżeczka soli
2 kubki mąki pszennej
1 szkl ciepłej wody
dodatki:
4 łyżki oliwy z oliwek
sól
ok 2 łyżek mielonych ziaren kolendry
mielone chilli
mak
Wykonanie:
W ciepłej wodzie rozpuszczam cukier i drożdże. Kiedy zaczną rosnąć, dodaję resztę składników i wyrabiam ciasto. Zostawiam je na ok 30 min do wyrośnięcia. Po tym czasie ciasto jeszcze raz zagniatam, rozwałkowuję by nadać mu kształt (nie musi być równe), układam na wysypanej mąką formie. Włączam piekarnik by się rozgrzał (200st). Przygotowuję dodatki. Odrobinę chilli mieszam z oliwą i smaruję tym wierzch ciasta, posypuję solą, kolendrą i makiem. Nacinam ciasto równoległymi liniami (jak drabinę). Zostawiam ok 10 min do wyrośnięcia. Wsuwam do piekarnika i piekę ok 10-15 min.

A teraz recenzja serii wydawnictwa Demart „Dzieci gotują”
mam w swojej kolekcji trzy książki autorstwa Agnieszki Górskiej
„Dzieci gotują – Kuchnie świata”
„Dzieci gotują – Pikniki”
„Dzieci gotują – Przyjęcia”

Każda z książek jest świetnym pomysłem na spędzenie czasu z dzieckiem.
Każdy znajdzie w niej coś dla siebie.
Z maluszkami (w tym moją córeczką) można usiąść wygodnie i oglądać bardzo fajne ilustracje w książkach, pokazując je, opowiadając. Moja córeczka już rozpoznaje i wskazuje „babany” (banany), „gólki” (ogórki) i inne 🙂
Ze starszymi troszkę dziećmi można książki traktować jak opowieści i czytać o przygodach głównego bohatera Kuchcika i jego perypetiach w kuchni.
Starszakom polecam wspólne z mamą czy tatą gotowanie, bo książki zawierają bardzo ciekawe ale również proste przepisy, z ilustrowanymi wskazówkami co robić, jak robić i kiedy robić.
Z tych trzech książek udało mi się już przygotować:
amerykańskie ciasteczka z masłem orzechowym
francuskie pieczywo – Fougasse
Spis treści książek:
„Dzieci gotują – kuchnie świata”
Zupa z jabłek i pasternaku z imbirem oraz recenzja książki „Przepisy Tosi i Franka”
Przepis pochodzi z książki Anny Kłosińskiej „Przepisy Tosi i Franka”, której recenzję zamieszczam poniżej.
W oryginalnie zupa jest jabłkowo-pietruszkowa. Ja miałam akurat pasternak, więc zdecydowałam wykorzystać go do tego dania.
Zupa dla amatorów imbiru i pietruszkowatych.
Składniki:
40 dag pasternaku pokrojonego w talarki
25 dag kwaskowych jabłek obranych i pokrojonych na kawałki
2 cebule pokrojone w plasterki
1 łyżka masła
3 listki laurowe
5 ziaren ziela angielskiego
½ łyżeczki imbiru
1 szkl mleka sojowego lub jogurtu
sól, pieprz
Wykonanie:
Cebulę, pasternak i jabłka udusić na patelni, pod koniec dodając masło. Dodać wodę, przyprawy i gotować aż pasternak zmięknie. Wyjąć listki i ziele ang, dodać jogurt i zmiksować.

A teraz o książce, która wpadła mi w ręce i którą szczerze polecam.
Anna Kłosińska
„Przepisy Tosi i franka czyli jedz zdrowo od najmłodszych lat”
wydawnictwo Media Rodzina
Bardzo nowatorska książka kucharska dla dzieci. Nowatorska jeśli chodzi o podejście do kuchni polskiej, do warzyw, do nowych produktów na rynku, do innowacyjnych połączeń i niesamowitych dań (przykładem może być przygotowana dziś przeze mnie zupa) a to bardzo lubię 🙂
Zachęca dzieci do pomocy dorosłym w kuchni („Przepisy do wykonania przez dzieci przy pomocy mamy lub taty”) oraz do samodzielnych prób przyrządzania smakołyków.
Książka podzielona jest na rozdziały, które nie tylko zachęcają do przygotowania potraw sezonowych z produktów dostępnych wg pór roku ale również przyciągają tematami wydarzeń, opisem aktywności i zabaw.
Poniżej zaprezentuję spis treści i potrawy, które mnie zaciekawiły i które zaznaczyłam do wypróbowania:
1 Co tam w lesie piszczy i co najbardziej smakuje na wycieczce.
Miksełko ziołowe
Sałatka z selera
Makaron orkiszowy z serkiem mascarpone i brokułami
2 bardzo ważny dzień
Pasztet z cieciorki
Zapiekanka z kaszy jaglanej
3 Co może jeść kotek
Domowy jogurt
Galaretka owocowo -mleczna
4 Mamy swój sklepik
Papryka faszerowana
5 Najmilsze na świecie są święta Bożego Narodzenia
Jarski bigos
Karp z migdałami
Pierniczki
Sok z kwaszonych buraków
6 Sposób na chorobę
Zupa z dyni
Kompot z jabłek z goździkami i cynamonem
Zupa z jabłek i pietruszki z imbirem
Kaszka jaglana z rodzynkami
7 Urodziny Franka
Banany pod zimową kołderką
Jabłkowe myszki
Pirackie okręciki
Sezamki
Zielone tratwy
8 Czy to naprawdę wiosenne Święta?
Bardzo prosty mazurek daktylowo – orzechowy
Ciasto daktylowo – pomarańczowe
Pascha brzoskwiniowa
9 Niespodzianki z okazji Dnia Mamy
Śnieżna sałatka z orzechami
Piernik marchewkowy

Anna Głowińska „Kicia Kocia gotuje”
Ostatnio wielkim hitem u mojej córeczki jest czi-tu czi-tu („książka” 🙂
Anny Głowińskiej „Kicia Kocia gotuje”
wydana przez wydawnictwo Media Rodzina.
Lilja uwielbia tą książeczkę i często ogląda ją wiele razy od nowa.
Główka bohaterka Kicia Kocia to mała, wesoła kotka, która zostając z babcią w domu pod nieobecność rodziców pomaga jej w kuchni, świetnie się przy tym bawiąc.
Gotują zupę jarzynową na obiad i pieką ciasteczka, które potem ze smakiem zjadają.
Babcia opowiada Kici, że ważne jest umycie rąk przed gotowaniem, nie zbliżanie się do ostrych narzędzi (przeznaczonych dla dorosłych), do rozgrzanego piekarnika. Pokazuje też kotce składniki z jakich ich dania będą wykonane.
Wszystko to napisane prostym, nieskomplikowanym językiem. Ostrzeżenia powtórzone, wyodrębnione kolorem.
Książeczka ma wspaniałe ilustracje (stylowane trochę na rysunki dzieci), na czele z Kicią, którą moja córeczka uwielbia.
Zawsze pokazuje paluszkiem:
miau
oko (Kicia ma niesamowite oczy 🙂
am
pi – ciu
Polecam książeczkę !

.

Smakowite tytuły dla dzieci czyli co czytamy na urlopie
a właściwie co „czyta” moja córeczka 🙂
Tak się złożyło, że zabraliśmy m.in. 3 książeczki o smakowitych tytułach wydawnictwa Zakamarki, które charakteryzuje się tym, że wydaje szwedzką literaturę dla dzieci (od siebie dopowiem, że Szwecja jest mi bliska. Byłam tam przez pewien czas jakiś czas temu 😉 Lubię jej kulturę i wszystko co z tym związane. Ikeę też 🙂
„Ela i Olej jedzą” Catariny Kruusval
Twardo- stronicowa książeczka, którą moja córeczka „czyta” sama i bardzo ją lubi. Od młodego wieku uczy się co tu można sobie zjeść 🙂 Muszę przyznać, że to bardzo ładna książeczka. Obrazki są bardzo naturalne, w spokojnych pastelowych kolorach, proste, bez zbędnych szczegółów i udziwnień a to dla najmłodszych maluchów bardzo ważne, bo potrafią się skupić na ilustracji, zapamiętać jej elementy a potem każdorazowo przy oglądania i opowiadaniu pokazywać. Co charakterystyczne dla skandynawskiej autorki ilustracje przedstawiają np. klopsiki z groszkiem czy jagody i maliny 🙂
„Mela na zakupach” Evy Eriksson
Książeczka dla starszych maluchów, takich które umieją poprawnie reagować na papierowe strony 🙂
To krótka historyjka z morałem o małej śwince wysłanej po zakup kilku drobiazgów.
Piękne, duże ilustracje namalowane pastelami przykuwają wzrok dzieci – bardzo podobają się mojej córeczce!
„Tajemnica kawiarni” Martina Widmarka i Heleny Willis
No cóż – nie mogłam się oprzeć tytułowi 🙂
To książeczka dla starszych dzieci, myślę że będzie znakomita już dla 6 latków do samodzielnego czytania, bo tekst przejrzysty a litery ogromne.
To historia dwojga detektywów Lassego i Maji odgadujących zagadkę ponownego obrabowania kawiarni. Jeśli o aspekt kulinarny chodzi to padają tam niesamowite nazwy wszystkich kawiarnianych smakołyków a samo rozwiązanie zagadki również dotyczy jedzenia 🙂
Przeczytałam ją mojej córeczce (i sobie) i muszę przyznać, że mi się bardzo podobała, zdania córki nie mogłam poznać, bo usnęła 🙂

„Leksykon sztuki kulinarnej” Karl Duch
Buszując ostatnio w poszukiwaniu nowych pozycji do mojej kolekcji książek o szerokim pojęciu kulinarnym 🙂 natknęłam się na
„Leksykon sztuki kulinarnej” Karla Ducha
wydany przez Wydawnictwo M
.

.
Od długiego czasu poszukiwałam leksykonu pojęć kulinarnych, bo czasami z czystej ciekawości lubię sobie wiedzieć co dane hasło oznacza 🙂
Tutaj trochę zbił mnie z tropu podtytuł „Międzynarodowa kuchnia hotelowa i restauracyjna”. Trochę obawiałam się, że to słownik dla profesjonalistów, którzy posiadają już sporą wiedzę w temacie by móc się nim posługiwać. Na szczęście pozytywnie się rozczarowałam. Książka jest dla każdego pod warunkiem, że kulinariami się interesuje i choć trochę miał z nimi do czynienia, gdyż przepisy w niej zawarte podane maja jedynie składniki (bez ich ilości) oraz technikę wykonania. Myślę, że każdy kto ma fantazję i jako takie obycie w łączeniu składników oczywiście spokojnie sobie z przepisami poradzi.
Co jest fajne to nazwy podane 7 językach.

Leksykon podzielony jest na części:
I Słowniczek wyrażeń fachowych
II Historyczne nazwy potraw
III Miary i wagi
IV Tablice przeliczeniowe
V Hasła (ta część stanowi 80% zawartości leksykonu)
-Produkty podręczne
-Sosy
-Zupy
-Kuchnia na zimno
-Przekąski na ciepło
-Potrawy z jaj na ciepło
-Ryby, skorupiaki, mięczaki
-Mięso
-Drób
-Dziczyzna i inne ptactwo
-Warzywa, owoce, strączkowe, grzyby
-Dodatki
-Przybrania
-Desery/dania na słodko
-Dania opalane/płonące
875 stron
