Pokazuje: 406 - 414 of 471 WYNIKÓW
Styl Życia

Warsztaty fotograficzne w Krakowie z Doceń Polskie

 

 

Tak na szybko i świeżo parę słów o moim wyjeździe do Krakowa w ten weekend.

Zostałam zaproszona na warsztaty „Obiektywne spotkanie z fotografią kulinarną” przez program
Doceń Polskie (który ma na celu promocję wysokiej jakości produktów dostępnych na polskim rynku oraz posiadających „polski akcent” – więcej o programie tutaj) i firmę Masmal.

Warsztaty prowadzone przez prof. Leszka Szurkowskiego i jego asystentkę Margotkę.

Podczas 8 godzin warsztatu (a w rzeczywistości 9ciu bo nie mogliśmy przestać 🙂 rozmawialiśmy o anatomii obrazu: perspektywie, kątach widzenia, kompozycji zdjęć. Sporo czasu poświęciliśmy oświetleniu – rodzajach światła, zasadach oświetlania, modyfikowaniu światła. Potem mogliśmy wykorzystać wiedzę w praktyce, fotografując  i układając kompozycje.

Było inspirująco, wesoło – świetnie spędzony czas.

Dziękuję wszystkim uczestnikom i serdecznie pozdrawiam.

 

 

warsztaty foto

 

 

warsztaty fotograficzne

 

 

warsztaty foto

 

 

warsztaty foto

 

 

warsztaty foto

 

 

warsztaty foto

fot. Marek Bielski

 

warsztaty foto

fot. Marek Bielski

 

warsztaty foo

fot. Marek Bielski

 

warsztaty foto

fot. Marek Bielski

 

 

Styl Życia

Majówka na Mazurach

 

 

Ostatnie dni długiego majowego weekendu spędziliśmy na spontanicznym wyjeździe na Mazury, do maleńkiej wsi Wiartel nad jeziorem Wiartel.

Pogoda dopisała, było super!

Oto kilka zdjęć.

 

Mazury

 

 

łabędź

 

 

łabędź

 

 

Wiartel

 

 

kajak

 

 

molo pomost jezioro

 

 

jezioro

 

 

łódka na jeziorze

 

 

jezioro Wiartel

 

 

jezioro Wiartel

 

 

Mazury

 

 

Mazury

 

 

zamek

 

 

Wiartel

Styl Życia

Relacja z wycieczki na farmę

 

 

W tamtym tygodniu pokazywałam wam na FB zdjęcie fajnych krówek, dziś opowiem gdzie byłam.

Zostałam zaproszona do kampanii marki Danone a jednym z jej punktów była wycieczka. Fajny pomysł prawda?

Jak to zwykle bywa rozpoczęło się od zbiórki o 10 przy Pałacu Kultury w Warszawie, przy czym jadąc tam nie mogłam przestać się śmiać, że czuję się jak za dawnych czasów, jadąc na wycieczkę szkolną (co wzmocnił suchy prowiant, który otrzymaliśmy w busie 🙂 

Na miejscu spotkałam już inne blogerki i blogerów a także ekipę Danone i w świetnym towarzystwie ruszyliśmy busikiem za Warszawę.

 

wycieczka

 

Po 2 godzinach dotarliśmy do Goworówka, do gospodarstwa państwa Fronczyków, którzy współpracują z marką Danone no i mleko od ich krów idzie np. do jogurtów firmy. A krów mają bagatela 100szt.

Na farmie dostaliśmy odzież ochronną, która w sumie trochę mnie zdziwiła – plastikowe gumowce, kombinezon kosmonauty i foliowy czepek – ile było śmiechu przy ich zakładaniu (proponuję firmom organizującym wycieczki integracyjne dla pracowników zorganizować zakładanie takich strojów 🙂

Stroje się przydały bo zaczął siąpić deszcz, trochę błota się zrobiło ale tak naprawdę ochraniacze nie były dla nas tylko w trosce o krowy – żeby miastowi, obcy ludzie nie przynieśli jakiś zarazków zwierzętom.

 

kosmici

 

No a potem zapraszamy do obory 🙂

I wiecie co byłam bardzo zdziwiona. W oborze byłam ostatnio pewnie ze 20 lat temu i zupełnie inaczej to wyglądało – pewnie każdy wie jak. A tutaj prawdziwy dobrostan dla krów. Przede wszystkim nie były uwiązane tylko chodziły sobie jak chciały w ogromnym boksie – jedne żarły siano lub specjalną surówkę, inne leżakowały, jeszcze inne piły a co niektóre czochrały się 🙂 Takie są teraz regulacje unijne w sprawie hodowli krów, więc teraz podobno wszystkie gospodarstwa mniej więcej tak wyglądają. No i wspomniany dobrostan krów ma ogromny wpływ na jakość i ilość mleka no a to potem na to co pijemy i jemy w postaci choćby jogurtów.

 

krowa

 

krowa

 

krowa

 

ja

 

chłodziarka do mleka

 

Po obejrzeniu obory, głaskaniu krów i oczywiście zrobienia sobie z nimi pamiątkowej foty :)) , obejrzeniu dojarni oraz chłodziary na mleko udaliśmy się do domu gospodarzy na prawdziwą ucztę. Normalnie czułam się jakbym była na jakiejś chociażby komunii w rodzinie. Stół pięknie nakryty, zupa, drugie danie, ciasta no i wiśniówka, która spowodowała, że w drodze powrotnej mieliśmy naprawdę wesoły autobus (i czy mówiłam już że fajne są szkolne wycieczki 🙂

 

stół

 

Była wycieczka, musi być oczywiście z niej pamiątka 🙂 to moja 🙂

 

branzoletka

 

 

 W wycieczce udział wzięli: Alina, Ola, Kuchareczka, Zuch, Ewelina, Dorota, Ślimak

 

Zapraszam was też na stronę Tu jest mi dobrze, gdzie znajdziecie relacje pozostałych blogerów, oraz konkurs z fajnymi nagrodami