
W cichości wieczoru, gdy już ucichły wszystkie codzienne sprawy, sięgnęłam po książkę kardynała Grzegorza Rysia „Odpowiedzią zawsze jest miłość”. Nie spodziewałam się, że ta lektura stanie się dla mnie czymś więcej niż tylko kolejną pozycją o tematyce duchowej – stała się towarzyszem moich własnych rozważań i wątpliwości.
W świecie, gdzie wszystko zdaje się być głośne, natarczywe i jednoznaczne, kardynał Ryś proponuje coś zupełnie innego – cichą obecność współposzukiwacza prawdy. Nie przemawia z pozycji kogoś, kto ma wszystkie odpowiedzi, lecz dzieli się swoją własną drogą, wątpliwościami, momentami przełomu.
To, co najbardziej ujmuje w tej książce, to szczerość. Kardynał opowiada o swoim powołaniu, domu rodzinnym, ludziach, którzy ukształtowali jego drogę, a nawet o swoich pasjach, jak piłka nożna. Ta autentyczność sprawia, że jego refleksje dotyczące fundamentalnych pytań – jak odnaleźć własną drogę w życiu, jak radzić sobie z kryzysem wiary, co robić, gdy Bóg wydaje się milczeć – rezonują znacznie głębiej.
Czytając o jego doświadczeniach, odnajdywałam echa własnych pytań. Jak odnaleźć własny kierunek wśród natłoku sprzecznych propozycji współczesnego świata? Jak podtrzymać wiarę, gdy przychodzą momenty zwątpienia? Te pytania dotykają nas wszystkich, niezależnie od wieku czy życiowych wyborów.
Wartość tej książki nie leży w dawaniu gotowych odpowiedzi – tych kardynał unika. Zamiast tego oferuje przestrzeń do wspólnego zastanowienia, dzieląc się własnym doświadczeniem. To podejście jest niezwykle odświeżające w kontekście literatury duchowej, która często próbuje narzucać jednoznaczne interpretacje.
Szczególnie poruszył mnie fragment, w którym kardynał mówi o momentach ciszy Boga. Ta refleksja nad milczeniem, które nie jest nieobecnością, lecz innym rodzajem obecności, dała mi nową perspektywę na trudne okresy w mojej własnej duchowej podróży.
Myślę, że siła tej książki tkwi właśnie w tym, że zamiast zamykać nas w sztywnych ramach odpowiedzi, otwiera przestrzeń pytań. A jednocześnie, jak sugeruje tytuł, wskazuje na miłość jako fundament – nie jako łatwą odpowiedź, lecz jako kierunek, w którym warto podążać.
„Odpowiedzią zawsze jest miłość” to książka, którą czyta się powoli, pozwalając, by słowa rezonowały z własnymi myślami. To nie jest lektura na jeden wieczór, lecz towarzysz na dłuższą drogę – taki, do którego można wracać w różnych momentach życia i za każdym razem odnajdywać nowe znaczenia.
Polecam ją nie tylko osobom wierzącym, poszukującym umocnienia swojej wiary, ale także tym, którzy po prostu zadają sobie pytania o sens i kierunek własnego życia. Kardynał Ryś pokazuje, że w tych poszukiwaniach nie jesteśmy sami.
Wydawnictwo Znak

egzemplarz recenzencki





Zapraszam do mnie