Produkt ten również poznałam dzięki pudełku Pure Beauty, i choć nie jest to kosmetyk, który całkowicie mnie oczarował, to z pewnością ma swoje miejsce w codziennej pielęgnacji.
 
JACQUES BATTINI Mgiełka do Ciała Water Flowers to odświeżająca mgiełka, która – zgodnie z obietnicą – ma przenosić w letnią podróż przez naturę. Kompozycja zapachowa opiera się na energetycznych nutach cytryny i czarnej porzeczki, które łączą się z delikatnymi kwiatowymi akordami jaśminu i wodnych kwiatów. W bazie pojawia się ciepłe piżmo i nuty słoneczne, które mają zostawić subtelny, zmysłowy zapach.
 
Mgiełka faktycznie odświeża – jest lekka, szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiego uczucia na skórze. Zapach jest przyjemny, świeży i rzeczywiście ma w sobie coś letniego. Nuty cytrusowe są wyczuwalne na początku, potem pojawiają się kwiaty, a całość jest dość delikatna i niewymuszna.
Jednak – i tu pojawia się moje „ale” – trwałość zapachu nie jest imponująca. Po ok godzinie praktycznie znika, co sprawia, że mgiełka działa bardziej jak chwilowe odświeżenie niż długotrwały akcent zapachowy. Dla osób, które lubią subtelność i nie chcą intensywnych perfum, to może być zaletą. Dla mnie – lekki niedosyt.
 
JACQUES BATTINI Mgiełka do Ciała Water Flowers to produkt w porządku – nie rewelacyjny, ale też nie rozczarowujący. Sprawdzi się jako szybkie odświeżenie po prysznicu, w ciągu dnia lub jako lekki dodatek do codziennej rutyny. Zapach jest przyjemny, konsystencja wygodna, ale brakuje mi trochę trwałości i głębi.
 
Oceniam na 3/5 – solidny kosmetyk, który spełnia swoją funkcję, ale nie wyróżnia się na tle innych mgiełek do ciała. Jeśli szukacie czegoś lekkiego – może być dobrym wyborem. Jeśli zależy wam na intensywności i długotrwałości – warto poszukać dalej.
 
 
 
reklama