Dermedic ANGIO KREM KORYGUJĄCY ZACZERWIENIENIA

Witam was serdecznie w ten kwietniowy dzień.

Jak każda kobieta uwielbiam pielęgnację i produkty, dzięki którym mogę zadbać o siebie.

Ostatnio przedstawiałam wam pudełko Pure Beaty edycja Spring’s Calling , dzieliłam z wami jego zawartością.

Mam nadzieję, że was zainspirowałam.

Dzisiaj przychodzę do was z prezentacją produktu, pochodzącego z tego boxu, który testuję.

 

Dermedic ANGIO KREM KORYGUJĄCY ZACZERWIENIENIA NA DZIEŃ SPF 20+ IR
cena: 49,00 zł / 40 ml
w pudełku znalazł się produkt pełnowymiarowy
Według opisu producenta, krem natychmiast wycisza i zmniejsza widoczność rozszerzonych naczyń krwionośnych oraz redukuje obrzęk.

Zapobiega przeznaskórkowej utracie wody, zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia w skórze.

Zawiera filtry UVA, UVB, SPF 20 i IR.

 

Moje odczucia:

Najpierw parę słów o mojej pielęgnacji.
Mam cerę naczynkową wrażliwą, skłonną do podrażnień, zaczerwienień i wysuszeń.
Chorowałam długo na trądzik różowaty, który objawił się u mnie nagle po pierwszej ciąży – jeśli jesteście ciekawi tej historii dajcie znać to chętnie się nią podzielę bo choć długa i wyboista to zakończona szczęśliwie.
Moja pielęgnacja zmieniała się więc i cały czas zmienia z wiekiem i potrzebami skóry.
Mam wrażenie, że całkiem niezłe rezultaty wypracowuję bo na co dzień chodzę na luzie bez lub w minimalistycznym makijażu i podobam się sobie a kilka lat temu nie czułabym się w taki sposób swobodnie.

Ucieszyłam się, kiedy w boxie znalazłam krem, który idealnie wpasowywał się z potrzeby mojej cery, ponieważ zalecany jest do skóry naczynkowej i z trądzikiem różowatym.

Konsystencja kremu jest lekka i delikatna, kolor biały.

Krem po nałożeniu na skórę szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy. Teraz wiosną fajnie mi się ten krem sprawdza, ale na zimę z pewnością byłby za lekki. Dobrze za to trzyma się na nim makijaż.

Plusem dla mnie jest to, że krem posiada filtry.

Czy krem koi skórę? Tak

Czy zmniejsza widoczność naczynek? Nie

Czy zmniejsza zaczerwienienie skóry? W niewielkim stopniu i po dłuższym stosowaniu Tak.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2 komentarzy

Brawo tak trzymać. Widać, że dbasz o merytoryczne wpisy na Twoim blogu, Dzięki i zapraszam do siebie…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.