Wydaje mi się, że popularność ciasto to zyskało dzięki Nigelli. Również ja skorzystałam z jej przepisu by ją przygotować.
Dobrą okazją było ostatnio małe urodzinowe spotkanie rodzinne.
Beza prezentuje się naprawdę wspaniale i przyciąga do siebie wyglądem.
Muszę tylko zaznaczyć, że chyba nie każdemu pasuje struktura tego ciasta, na zewnątrz lekko chrupiąca a w środku miękka i wilgotna, ale w smaku jest naprawdę pyszne – warto spróbować.
Składniki:
na bezę:
białka z 6 jaj
300g drobnego cukru
3 łyżki przesianego kakao
1 łyżeczka octu winnego
na wierzch
500ml śmietany kremówki
2 kiwi
1-2 pomarańcze
Wykonanie:
Rozgrzej piekarnik do 180st i wyłóż blachę papierem dopieczenia.
Ubij białka na pół sztywno i, nadal ubijając, dodawaj po jednej łyżce cukru, aż zrobi się zupełnie sztywna i lśniąca. Delikatnie posyp pianę kakao i posiekaną czekoladą, a potem ostrożnie i dokładnie wymieszaj. Rozłóż bezę na blasze, formując koło o średnicy ok 23cm. Wygładź brzegi i powierzchnię. Wstaw do piekarnika, natychmiast zmniejsz temperaturę do 150st i piecz przez godzinę i kwadrans. Gotowa beza jest krucha i sucha na wierzchu, ale po delikatnym naciśnięciu powinno się wyczuć wewnątrz pewną elastyczność. Wyłącz piekarnik, uchyl drzwiczki i pozwól bezie zupełnie ostygnąć.
Na krótko przed podaniem przełóż odwróconą bezę na duży plaski talerz. Ubij śmietanę na średnich obrotach miksera, by była gęsta i puszysta, rozłóż na powierzchni bezy i obłóż kawałkami kiwi i pomarańczy.






