Ostatnio mam znów ogromny zwrot na kuchnię azjatycką.
Dzisiaj przepyszne curry, które powstało po przeglądzie lodówki, gdzie znalazłam głównie dwa kilogramy korzenia pietruszki kupione kilka dni wcześniej w promocyjnej cenie.
Nie lubię zimy ze względu na mały wybór świeżych warzyw, ale lubię pietruszkę bo jest bardzo aromatyczna po ugotowaniu czy upieczenia, a mam wrażenie że ciągle niedoceniana i pomijana.
Tym razem postanowiłam zrobić wersję wegetariańską curry z serem tofu.
Dobrałam aromatyczne przyprawy.
Nie miałam mleczka kokosowego, za to przypomniałam sobie o leżącej w szafce paście kokosowej, która swoją droga jest bardzo ciekawym i przydatnym produktem. To miąższ kokosa w postaci zbitej pasty, bardzo oleisty ale tez bardzo aromatyczny i smaczny ( co wczoraj sprawdziłyśmy z córeczką, wyjadając kawałki po prostu). Jeśli rozpuścimy ją w mleku otrzymamy mleczko kokosowe, ale zastosowań może być więcej ciasta, koktajle, sałatki – muszę poeksperymentować.
Składniki:
1 kg korzenia pietruszki
300g tofu
1 cebula
skórka otarta z połowy cytryny lub trawa cytrynowa
1 łyżka pasty curry
pół łyżeczki mielonego imbiru
250ml mleczka kokosowego – ja użyłam 200 ml mleka i 100g pasty kokosowej
natka pietruszki
sól
olej
Wykonanie:
Cebule obieramy, siekamy i szklimy na oleju, przekładamy do garnka.
Pietruszkę obieramy, myjemy i kroimy w zapałkę lub w plasterki, dodajemy do garnka.
Tofu kroimy w kostkę i przekładamy do garnka.
Pastę curry i pastę kokosową rozprowadzamy w szklance wody i dodajemy do garnka.
Dodajemy również przyprawy.
Gotujemy wszystko 10 min i zalewamy mlekiem.
Gotujemy kolejne 10 min.
Dodajemy startą skórkę z cytryny, mieszamy i sprawdzamy smak.
Pojemy np. z ryżem i surówką.





