Moda to nieustanna podróż między przeszłością a przyszłością – i właśnie taką filozofię odzwierciedla moja dzisiejsza stylizacja!

Sercem outfitu jest absolutny skarb: czarna, luźna skórzana kurtka vintage, prawdopodobnie kiedyś męska, którą udało mi się upolować w second-handzie. To idealny przykład, jak naturalna skóra pięknie się starzeje i dlaczego warto dawać takim perełkom drugie życie. W dobie fast fashion, takie ponadczasowe znaleziska są na wagę złota!

Kontrapunktem dla rockowej kurtki jest bluzeczka z długim rękawem w różowo-białe paski – wesoła, wiosenna i wprowadzająca do stylizacji nutę lekkości. Zawsze miałam słabość do pasków, które nigdy nie wychodzą z mody i dodają każdej stylizacji tego francuskiego „je ne sais quoi”.

Do tego moje niezawodne czarne spodnie z wiskozy o szerokich nogawkach – mieszkają w mojej szafie od lat, a teraz przeżywają prawdziwy renesans, bo sylwetka wide leg króluje na wybiegach w tym sezonie! Kolejny dowód na to, że warto inwestować w jakościowe, ponadczasowe elementy garderoby.

Całość dopełniają tzw. „brzydkie buty” – moje ulubione czarne chunky shoes, które dodają charakteru i są niesamowicie wygodne.

Kropką nad „i” jest makramowa różowa torebka, która idealnie koresponduje z paskami bluzki, i kilka złotych pierścionków, dodających całości subtelnego blasku.

Uwielbiam, jak w tej stylizacji spotyka się vintage z nowoczesnością, a kobiece akcenty przełamują męski charakter kurtki. Udowadnia to, że najlepsze outfity to te, w których łączymy pozornie niepasujące do siebie elementy!

A Wy macie jakieś skarby vintage w swoich szafach?

 

Mam na sobie:

czarna skórzana kurtka – vintage

różowa bluzka w paski – Bonprix

czarne spodnie

buty – Medicine

makramowa różowa torebka – Szaleo

#streetstyle #vintagelovers #sustainablefashion #widelegpants #springoutfit #pasiaki