
„Kontury” Jakuba Jarno to powieść, która nie pozwala o sobie zapomnieć długo po przewróceniu ostatniej strony. To przejmująca opowieść o Wandzie Jeżyńskiej – dziewczynie urodzonej w ostatnich dniach wojny, jednej z milionów dzieci, które historia skazała na samotne poszukiwanie własnej tożsamości w powojennym chaosie.
Autor z niezwykłą wrażliwością kreśli portret bohaterki, która sama o sobie mówi: „Byłam dzieckiem otchłani, wytworem chaosu, bezpańskim pyłem na gruzach historii”. Wanda należy do pokolenia, które „nigdy nie powinno się urodzić”, bo nie miało szansy nauczyć się żyć. Brak dokumentów, brak wspomnień, brak korzeni – to bagaż, z którym musi sobie radzić w nieprzyjaznej rzeczywistości powojennej Polski.
Jarno prowadzi nas przez życie Wandy niespiesznym, refleksyjnym tempem. Narracja płynie niczym rzeka, meandrując między przeszłością a teraźniejszością, między faktami a wspomnieniami, które – jak zauważa autor – „nie muszą być z historią zbieżne”. Ta niejednoznaczność buduje fascynującą warstwę psychologiczną powieści, zmuszając czytelnika do ciągłego kwestionowania tego, co wydaje się oczywiste.
Szczególnie poruszająca jest relacja Wandy z dwoma mężczyznami – Frankiem Światłem i Urbanem Sierpińskim. Ich role w życiu bohaterki pozostają niejednoznaczne – są jednocześnie wybawicielami i przekleństwem, nadzieją i rozczarowaniem. Autor mistrzowsko buduje napięcie wokół tych postaci, sprawiając, że ich prawdziwe intencje pozostają zagadką niemal do końca.
„Kontury” to nie tylko osobista historia Wandy, ale także rozrachunek z powojenną Polską – krajem zrujnowanym, pełnym sprzeczności, gdzie „ziemie odzyskane” sąsiadują z „ziemiami utraconymi”, a ludzie próbują na nowo zdefiniować swoje miejsce w świecie. Jarno nie ocenia, nie moralizuje – po prostu pokazuje, jak wielka historia wpływa na losy jednostek, jak determinuje ich wybory i ogranicza możliwości.
Język powieści zasługuje na osobną uwagę – jest poetycki, ale nie przytłaczający, pełen metafor, które zapadają w pamięć: „Zdarzenia są konturami, a pamięć tym, co je wypełnia”. Autor ma dar tworzenia obrazów słowami, dzięki czemu powojenna rzeczywistość staje się niemal namacalna.
„Kontury” to książka o potężnym smutku ukrytym w cichej egzystencji, o determinacji w dążeniu do bycia częścią społeczności, w której jest się KIMŚ. To opowieść o pamięci – tej indywidualnej i zbiorowej, o tym jak kształtuje naszą tożsamość i jak potrafi nas zwodzić. To wreszcie uniwersalna historia o poszukiwaniu sensu w świecie, który wydaje się go pozbawiony.
Jakub Jarno stworzył powieść, która nie tylko porusza, ale też skłania do refleksji nad naturą pamięci, tożsamości i ludzkiej zdolności do przetrwania w najbardziej niesprzyjających okolicznościach. „Kontury” to literatura najwyższej próby – emocjonalna, intelektualna i głęboko humanistyczna.

egzemplarz recenzencki Wydawnictwo Literackie





Zawsze szukam książek, które w mądry sposób poruszają trudne tematy. Dziękuję za szczegółową recenzję!