
Czasami najcenniejsze książki trafiają do nas zupełnie przypadkowo.
Tak właśnie było z pozycją „ADHD. Jak to ogarnąć. Sprawdzone lifehacki dla nastolatków” autorstwa Soli Lazarus i Kary Mchale, wydana przez Znak Emotikon, która niespodziewanie zagościła na naszej domowej półce i wywołała serię wartościowych rozmów przy rodzinnym stole.
W naszej rodzinie nikt nie zmaga się z ADHD.
Sięgnęliśmy po tę pozycję kierowani czystą ciekawością poznawczą i chęcią lepszego zrozumienia wyzwań, z którymi mierzą się inne nastolatki i ich rodzice.
Jako rodzice zawsze staramy się poszerzać horyzonty – zarówno swoje, jak i naszych dzieci.
Ta książka wydawała się dobrą okazją, by lepiej poznać temat, który dotyka wielu młodych ludzi wokół nas.
Książka „ADHD. Jak to ogarnąć” została napisana w niezwykle przystępny sposób. Autorki unikają naukowego żargonu, skupiając się na praktycznych poradach i rzeczywistych historiach nastolatków. To nie jest suchy podręcznik medyczny, a raczej przyjacielski przewodnik pełen zrozumienia i konkretnych rozwiązań.
Struktura książki jest przemyślana – podzielona na rozdziały tematyczne, które dotykają różnych aspektów życia z ADHD: od szkoły, przez relacje rówieśnicze, po organizację codzienności. Każdy rozdział zawiera:
- Praktyczne „lifehacki” i strategie radzenia sobie z konkretnymi wyzwaniami
- Świadectwa nastolatków dzielących się własnymi doświadczeniami
- Ćwiczenia i wskazówki, które można od razu wprowadzić w życie
- Wyjaśnienia neurologicznych podstaw ADHD podane w zrozumiały sposób
Ku naszemu zaskoczeniu, książka okazała się niezwykle wartościowa nawet dla rodziny, w której nikt nie zmaga się z ADHD.
Lektura otworzyła nam oczy na świat, którego wcześniej nie rozumieliśmy w pełni. Poznaliśmy, jak różnie mogą działać ludzkie umysły i jak odmienne mogą być perspektywy postrzegania świata. To bezcenna lekcja empatii, która pomogła nam lepiej zrozumieć, dlaczego niektórzy koledzy i koleżanki naszych dzieci zachowują się w określony sposób.
Mój nastoletni syn był szczerze zdziwiony odkrywając, że wiele proponowanych w książce technik organizacji czasu, nauki i zarządzania emocjami jest uniwersalnych i przydatnych dla każdego. Zaczął stosować niektóre z nich, szczególnie metody rozbijania dużych zadań na mniejsze części oraz techniki skupienia uwagi podczas nauki.
Książka stała się katalizatorem szczerych i głębokich rozmów przy rodzinnym stole. Dyskutowaliśmy o akceptacji różnic między ludźmi, o trudnościach, z którymi mierzą się inni, i o tym, jak ważne jest oferowanie wsparcia zamiast oceny. Te rozmowy zbliżyły nas jako rodzinę i pozwoliły nam rozwinąć większą wrażliwość na potrzeby innych.
Szczególnie cenne okazały się fragmenty zawierające prawdziwe historie nastolatków z ADHD. Te osobiste relacje, pełne wyzwań, ale także triumfów i odkryć, poruszyły nas wszystkich. Pokazały, że za etykietą „ADHD” kryją się prawdziwi ludzie z ich unikalnymi doświadczeniami, talentami i trudnościami.
Jedna z historii – o chłopcu, który przez lata był postrzegany jako „leniwy” i „niezorganizowany”, a po diagnozie ADHD i wprowadzeniu odpowiednich strategii odkrył swój talent artystyczny – wywołała szczególnie ożywioną dyskusję o tym, jak łatwo przychodzi nam ocenianie innych bez zrozumienia ich perspektywy.
Początkowo myśleliśmy, że to lektura wyłącznie dla rodzin zmagających się z ADHD, ale teraz z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że powinna znaleźć się na półce:
- Rodziców nastolatków – z ADHD lub bez
- Nauczycieli i pedagogów
- Nastolatków, którzy chcą lepiej zrozumieć swoich kolegów
- Każdego, kto ceni sobie empatię i otwartość na różnorodność
„ADHD. Jak to ogarnąć” to znacznie więcej niż poradnik dla osób z określonym zaburzeniem. To książka o zrozumieniu, akceptacji i odkrywaniu mocnych stron w różnorodności. To lekcja empatii podana w przystępny, praktyczny sposób. Niezależnie od tego, czy ADHD dotyka bezpośrednio Twoją rodzinę, czy nie – ta książka ma potencjał, by wzbogacić Waszą perspektywę i poprawić wzajemne zrozumienie.
A Was zachęcam do refleksji: Czy zdarzyło Wam się sięgnąć po książkę z tematu pozornie Was niedotyczącego, która niespodziewanie okazała się wartościowa? Jakie nieoczekiwane literackie odkrycia poszerzyły Wasze horyzonty i zmieniły sposób postrzegania świata? Podzielcie się w komentarzach!

egzemplarz recenzencki





Pięknie napisana recenzja! Uwielbiam książki, które w przystępny sposób pomagają dzieciom zrozumieć i nazwać swoje emocje. Dodaję do listy lektur obowiązkowych.
Zaintrygowałaś mnie tą historią, na pewno dodam ją do swojej listy do przeczytania.