Witajcie!
Na moim blogu ostatnio często dzielę się z Wami moimi odkryciami produktowymi.

Ostatnio pokazywałam wam zawartość najnowszego pudełka subskrypcyjnego Pure Beauty o wdzięcznej nazwie Silent Night ♥

 

Dziś zapraszam do przeczytania moich kilku słów dotyczących produktów, które ostatnio miałam okazję używać i wyrobić sobie o nim zdanie.

 

Recenzja perfum: LABOR8 PERFUMY Gevurah 581

Przepiękny zapach przypominający mi uwielbiane kiedyś kadzidełka z indyjskiego sklepu.

Labor8 Perfume Gevurah 581 to zapach, który wyróżnia się swoją złożonością i bogactwem aromatów, idealnie łącząc sztukę numerologii z nauką o zapachu. Nuty głowy tego zapachu to intrygujące połączenie sezamu, cynamonu, miodu, rumu i karmelu, które tworzą słodki i jednocześnie pikantny wstęp, przyciągający uwagę od pierwszego psiknięcia.

W sercu kompozycji znajduje się delikatna biała orchidea, której towarzyszy zmysłowe piżmo, dodające elegancji i głębi. To połączenie sprawia, że zapach staje się bardziej wyrafinowany i tajemniczy.

Baza perfum to prawdziwa uczta dla zmysłów, złożona z labdanum, benzoesu, fasolki tonka, wanilii, kumaryny i tytoniu. Te ciepłe, balsamiczne nuty pozostawiają na skórze trwały, zmysłowy ślad, który otula i dodaje pewności siebie.

Gevurah 581 to nie tylko zapach, ale także doświadczenie, które ma na celu pobudzenie ośmiu zmysłów i stworzenie spersonalizowanego talizmanu dla każdego użytkownika. To perfumy, które z pewnością wyróżnią się na tle innych i staną się nieodłącznym elementem codziennej rutyny osób poszukujących unikalnych doznań zapachowych.

 

 

 

 

 

 

reklama