
Zabawki, zabawy, gry
zabawki, gry, pomoce edukacyjne, wszystko dla dzieci
W czasie choroby dzieci się nudzą …
a rodzice padają ze zmęczenia (sami będąc chorzy) i wynajdują tysiąc sposobów by choć na chwilę zająć czymś dziecia.
Chciałam się z wami podzielić HITAMI i KITAMI mojej córeczki z intensywnego, chorobowego tygodnia i prosić was o inspiracje. Co polecacie dla 2 letnich dzieci ciekawego (wasze ulubione książki, gry, zabawki i zabawy) bo mi się pomysły kończą powoli.
Zdecydowanym hitem jest u nas Gra „Dzień i Noc” firmy Granna
Serdecznie ja polecamy !
Moja córka przepada za nią, zawsze chodzi z którymś jej elementów i rano budząc się od razu krzyczy o „kioćki”.
Gra przeznaczona jest dla dzieci od 2 do 5 lat.
Składa się z podstawy oraz 10 klocków (ja ze swojej strony dodam, że są naprawdę dobrze, solidnie i ładnie wykonane).
Generalnie polega na układaniu klocków na podstawę ze szpikulcami.
Gra zawiera 48 zadań w 4 poziomach trudności układania tych klocków. Moja córka jak na razie sama układa swoje zasady do gry i klocki układa wg swoich reguł 🙂 Ma jednak przy tym naprawdę dużo zabawy, szczególnie jeśli ktoś bawi się z nią.
Wg uwag z opakowania, gra rozwija koordynację wzrokowo-ruchową, wpływa na rozwój drobnych sprawności motorycznych oraz percepcji wzrokowej kształtów i kolorów. U dzieci starszych rozwija myślenie logiczne, planowanie strategiczne, spostrzegawczość i wyobraźnię przestrzenną.

Kolejny hit to książeczka E.Susso i B. Chauda „Lalo gra na bębnie” wydana przez Zakamarki

Sprawdza się rewelacyjnie u mojej dwulatki.
To zabawna opowieść o rodzinie, o ich zwykłym dniu, codziennych czynnościach, oraz o Lalo, którego pasją jest gra na bębnie. Konsekwencją miłości do bębenka jest książka przepełniona rytmami i dźwiękami, które moja córka uwielbia powtarzać („bam bam bam”) patrząc i kojarząc z ilustracjami.
Kiedy Lalo zaczyna grać na bębnie,
deszcz wtóruje mu do rytmu.
Pim-pim-pom. Kap-kap-kap.
Żaba zaczyna śpiewać.
Kum-kum-kum…
Po chwili swoim graniem
Lalo budzi słońce!
Bam-bam-baaaam!
I całą swoją rodzinę.
Razem siadają w ogrodzie do śniadania.
Pim-pidi-pampam-pom-pom!
Jaki miły poranek!
Główne plusy lektury: proste, przejrzyste ilustracje; prosty, zwięzły, zabawny tekst.

Wanda Chotomska „Kareta z piernika” Wydawnictwo Literatura

I jeszcze jedna książeczka, która bardzo przypadła mojej córce do gustu a to chyba z powodu wszechobecnych w niej stworzeń o nazwach „konika”, „kotka”, „dziewcinka” (tak moja córka często mówi o wszystkim w rodzaju żeńskim 🙂
Często więc chce by jej czytać tę książeczkę a ona może pokazywać co jest na ilustracjach.
Jak będzie starsza na pewno doceni też teksty Wandy Chotomskiej bo są miłą bajką w formie wiersza.
Książeczka opisuję romantyczna historię Kasi i Mikołaja i powstanie toruńskich pierników.
Polecamy!

Wyścigówka sterowana grzechotką Fisher Price
I ostatnia pozycja niestety jest kitem a to za sprawą tego, że wartościując cenę zabawki i czas jaki Lilja się nią bawiła wychodzimy na minus.
Auto zupełnie się u nas nie sprawdziło. Córka nie chce go i już! Każe mi go chować jak tylko wyjmę i biegnie wtedy szukać resoraków odziedziczonych po tacie.
W sumie szkoda, bo zabawka bardzo fajna i pomysłowa.
Przeznaczona dla dzieci od 6 miesięcy do 3 lat.
Opis producenta: Gdy dziecko potrząśnie grzechotką, samochód zaczyna jechać. Dla najmłodszych dzieci samochód może jechać w kółko, a gdy dziecko zaczyna się poruszać, samochód może pojechać prosto, zachęcając dziecko, by poszło jego śladem. Dziecko zachwycą także zabawne efekty dźwiękowe (odgłos wyścigów) i żywa muzyka.



