Niedawno zakończyłam lekturę książki Piotra Tarczyńskiego “Oślizgłe macki, wiadome siły. Historia Ameryki w teoriach spiskowych” wydanej przez Znak Literanova. Ta pozycja to ciekawe spojrzenie na amerykańską historię z perspektywy, którą rzadko spotykamy w poważnych opracowaniach.

Tarczyński, ceniony amerykanista i współtwórca “Podkastu amerykańskiego”, zabiera czytelników w metodyczną podróż przez najważniejsze amerykańskie teorie spiskowe – od tajemniczych Illuminatów i zakulisowych działań masonerii, przez zabójstwo JFK i aferę Watergate, aż po współczesne zjawiska jak QAnon.

Co szczególnie wartościowe, autor nie ogranicza się do prostego wyśmiewania tych teorii ani też do bezkrytycznego ich przyjmowania. Zamiast tego analizuje, skąd się wzięły, jakie potrzeby społeczne zaspokajają i jak kształtowały amerykańską tożsamość narodową. Tarczyński umiejętnie wskazuje, że teorie spiskowe nie są marginalnym zjawiskiem, ale integralnym elementem amerykańskiej kultury politycznej i społecznej.

Książka porusza intrygujące pytania: Dlaczego CIA podawała LSD wojskowym i więźniom? Co stało za zatopieniem Titanica? Czy fakt, że Jackie Kennedy tylko w Dallas otrzymała czerwone róże zamiast żółtych, ma głębsze znaczenie? Autor z erudycją i subtelnym humorem pokazuje, jak takie pytania kształtowały sposób myślenia Amerykanów o własnym kraju.

Zaletą książki jest sposób narracji – z jednej strony skupiony na historycznej faktografii, z drugiej podający informacje w lekkiej, gawędziarskiej formie, dzięki czemu całość czyta się jak dobrą powieść sensacyjną. Tarczyński w historię amerykańskich teorii spiskowych wplata również mnóstwo nieznanych kontekstów, zarysowuje sylwetki zapomnianych postaci i dodaje fascynujące aspekty popkulturowe.

Autor pokazuje również, jak Hollywood stało się machiną, która karmi się lękami Amerykanów, odzwierciedlając je w filmach – od propagandowych dramatów o komunistycznych szpiegach z lat 50. po serię spiskowych thrillerów, które pojawiły się po zamachu w Dallas.

Lektura jest wyjątkowo aktualna w czasach, gdy granica między faktami a fikcją zaciera się w przestrzeni publicznej, a teorie spiskowe zyskują nowe życie w mediach społecznościowych. Licząca ponad 500 stron książka to monumentalna historia Ameryki jako kraju, któremu teorie spiskowe nadają kierunek.

Polecam tę książkę osobom zainteresowanym historią USA, socjologią, psychologią społeczną czy mechanizmami kształtującymi opinię publiczną. Jest to również fascynująca pozycja dla wszystkich, którzy chcą lepiej zrozumieć, jak i dlaczego ludzie tworzą alternatywne narracje, gdy oficjalne wyjaśnienia wydają im się niewystarczające.

Czy sięgnęliście po tę pozycję? Jakie inne książki o teoriach spiskowych możecie polecić?

#książka #historialiteratury #teoriespiskowe #amerykanistyka #historiaameryki #czytamksiążki #literaturafaktu #egzemplarzrecenzencki