
Elegancja, kobiecość i vintage w jednej stylizacji
Siła czerwieni w zimowym wydaniu
Czerwień – kolor, który niesie ze sobą ciepło, elegancję i pewność siebie.
W chłodne, zimowe dni, gdy świat wokół nas wydaje się szary i monotonny, nic tak nie poprawia nastroju jak odważna, wyrazista barwa. Właśnie dlatego zakochałam się w welurowym garniturze od polskiej marki Risk, w którym czuję się naprawdę pięknie i kobieco.
To nie jest zwykły garnitur – to manifest kobiecości zamknięty w dwóch perfekcyjnie skrojonych elementach. Szerokie spodnie otulają sylwetkę, dodając jej lekkości i nonszalancji, a miękki, welurowy materiał sprawia, że całość wygląda luksusowo i elegancko. Jednak to kolor jest prawdziwą gwiazdą tej stylizacji – głęboka, nasycona czerwień, która nie pozwala przejść obojętnie. To barwa, która przyciąga spojrzenia, ale nie krzyczy – jest wyrazista, ale jednocześnie klasyczna i ponadczasowa.
Vintage futro z historią
Zimowa stylizacja nie byłaby kompletna bez okrycia wierzchniego. Zamiast sięgać po nowe propozycje z sieciówek, postanowiłam dać drugie życie vintage futru, które uratowałam przed zagładą. Historia tego okrycia jest ciekawa – przyniosłam je do domu w opłakanym stanie i własnoręcznie pozszywałam, przywracając mu użyteczność. Nie jestem fanką naturalnych futer, nowego nigdy bym nie kupiła, ale stare uważam, że powinny służyć nam jak najdłużej, skoro zwierzę zapłaciło najwyższą cenę.
Nie jestem pewna z jakiego dokładnie futra jest wykonane, ale stawiam na nutrię. Wzór leoparda jest z pewnością farbowany, co dodaje mu charakteru i oryginalności. Najbardziej fascynująca jest jednak metka – futro pochodzi z Futrzarskiej Spółdzielni Pracy im. Wł. Hibnera w Warszawie, co czyni je prawdziwym modowym artefaktem z minionej epoki.
Łączenie nowoczesnego garnituru z vintage futrem to nie tylko sposób na stworzenie ciekawej stylizacji, ale także ukłon w stronę zrównoważonej mody. Zamiast zawsze kupować nowe rzeczy, warto czasem sięgnąć po te, które już istnieją i nadać im nowe życie.
Dodatki, które dopełniają całość
Stylizację dopełniają czarne, welurowe szpilki z BonPrix – wygodne, a jednocześnie eleganckie. Ich wykończenie idealnie komponuje się z welurowym garniturem, tworząc spójną całość. Do tego klasyczna czarna kopertówka – minimalistyczna i ponadczasowa, która nie konkuruje z wyrazistym garniturem, a jedynie subtelnie go uzupełnia.
Biżuteria to ostatni, ale równie ważny element tej stylizacji. Delikatne złote akcenty rozświetlają całość i dodają jej blasku, idealnie kontrastując z intensywną czerwienią garnituru.
Ten czerwony garnitur to dla mnie znacznie więcej niż tylko ubranie – to sposób na wyrażenie siebie w sposób spokojny, a zarazem wyrazisty. To manifest kobiecości, pewności siebie i indywidualnego stylu. W świecie, gdzie często brakuje nam czasu na zastanowienie się nad tym, co na siebie zakładamy, warto czasem poświęcić chwilę na stworzenie stylizacji, która nie tylko dobrze wygląda, ale także sprawia, że czujemy się w niej naprawdę dobrze.
Czerwień to kolor, który dodaje energii, pewności siebie i sprawia, że czuję się w nim naprawdę sobą. A Wy, jakie kolory sprawiają, że czujecie się najlepiej? Dajcie znać w komentarzach!
Stylizacja:
-
Czerwony welurowy garnitur: @riskmadeinwarsaw
-
Vintage futro: Futrzarska Spółdzielnia Pracy im. Wł. Hibnera w Warszawie
-
Czarne welurowe szpilki: BonPrix
-
Czarna kopertówka no name
-
Złota biżuteria – zbiory własne





#ootd #fashion #wife #mama #mamapiątki #choinka #sesjakobieca #dom #sesjazdjeciowa #kobieta #polishgirl #moda #jakpiekniebyckobieta #spodnie #marynarka #uśmiech #dlugiewlosy #futro #kopertówka #klasyka #garnitur #studio #fashionblogger #fashionstyle #zima #riskmadeinwarsaw #czerwonygarnitur #vintagefutro #zrównoważonamoda





Thanks for this wonderful article.