Grillowane polędwiczki z solanki

grillowana_poledwiczka

 grillowana_poledwiczka



Marynowanie mięsa w solance to metoda, którą w kuchni stosowały już nasze babcie, dobrze czasem przypomnieć sobie rodzinne tradycje, zapytać starszych kucharzy o ich sposoby na…

Marynowanie mięsa w solance czyli roztworze wody z solą przed obróbką termiczną sprawia, że finalnie mięso jest bardziej soczyste a przez to smaczniejsze i delikatniejsze.

Tą metodę marynowania warto wybrać szczególnie przed pieczeniem mięsa czy grillowaniem.

Zaczęło się lato i wakacje, więc jako Mistrz Grillowania planując wspólne spotkania na świeżym powietrzu, grille, wrzuć dzień wcześniej mięso do solanki a gwarantuję, zachwycisz biesiadników smakiem grillowanych dań.

Z Coca-Cola każdy grill się uda bo #3 KAŻDY DZIEŃ JEST DOBRY NA GRILLA

 

Więcej moich przepisów znajdziecie w nowej aplikacji Simply Tastly – zapraszam do bezpłatnego ściągnięcia i sprawdzenia 🙂

PRZEPIS NA GRILLOWANE POLĘDWICZKI Z SOLANKI

Składniki na grillowane polędwiczki z solanki:

2 polędwiczki wieprzowe

1 litr wody + 1 łyżka soli

2 łyżeczki oleju

2 łyżeczki czerwonej papryki słodkiej w proszku

1 łyżeczka pieprzu czarnego grubo mielonego

1 łyżeczka ziaren gorczycy

1/2 łyżeczki kminku

2 szczypty kurkumy

2 łyżeczki suszonej cebuli

Jak zrobić grillowane polędwiczki z solanki:

W litrze wody rozpuszczamy sól, do solanki wkładamy polędwiczki i zostawiamy na 6 godzin lub na noc.

Po tym czasie polędwiczki wyjmujemy z solanki i osuszamy.

Każda polędwiczkę smarujemy łyżeczka oleju i nacieramy przyprawami. Zostawiamy na godzinę do zamarynowania.

Po tym czasie polędwiczki w całości kładziemy na grill.

Grillujemy po kilka minut z każdej strony.

Zdejmujemy z grilla, dajemy mięsu 5 minut odpocząć i kroimy w plastry.

 

 

 

 

grillowana_poledwiczka

 

 

 

 



 

grillowana_poledwiczka

 

 

 

grillowana_poledwiczka

grillowana_poledwiczka

KONKURS

Nagrody

Mam dla Was 3 kosze piknikowe Coca-Coli – piękne, wiklinowe, duże, z wyposażeniem (sztućce, talerze, szklanki, serwetki).


Co trzeba zrobić:

Wystarczy, że w komentarzu pod tym wpisem napiszesz „Co zapakowałbyś do tego kosza piknikowego”

Każda osoba może zostawić nieograniczona ilość komentarzy.

Proszę byście w komentarzu zostawili adres mailowy (warunek konieczny by komentarz był wzięty pod uwagę) – do zwycięzców będę pisać na danego maila.

Wyniki:

Zostaną wybrane 3 komentarze.

Wyniki będą opublikowane tutaj w tym wpisie do 7 lipca 2017r



Konkurs rusza 29.06.2017rr i trwa do końca dnia 4.07.2016r do 23.59

 

 

 

 

 

 

 

ZWYCIĘZCY

 

 

iwus1990

2017/06/29 12:56:09

Idealnym miejscem na piknik będzie las, do którego w dzieciństwie prawie co niedzielę zabierali mnie dziadkowie. Tym razem to ja zabrałabym ich ze sobą by odbyć magiczną podróż do przeszłości, do miejsc, wspomnień i smaków, które pozwolą nam choć na chwilę cofnąć czas. Do kosza piknikowego zapakowałabym placki ziemniaczane mojej babci, domowe buchty (kluski na parze) z nadzieniem jagodowym oraz ciasto z galaretką i leśnymi poziomkami. Jednym słowem wszystko to, co przywodzi im na myśl czasy młodości. Usiądziemy nad stawem, gdzie kiedyś karmiliśmy łabędzie i będziemy cieszyć się chwilą, a stare fotografie odświeżą nasze wspomnienia.
iwonacichon11[at]gmail.com

Zuzia

2017/06/30 13:14:27

Dzień dobry Dorotko!

Czas letni to idealny moment na zorganizowanie pikniku i chociaż mam swoją działeczkę, gdzie jest cicho, pachnie owocami a śpiew ptaków kołysze mnie do snu to nigdy jeszcze nie przygotowałam żadnego pikniku i tu własnie zadaje sobie pytanie dlaczego? 🙂

Gdybym przygotowywała piknikowe przyjęcie wzięłabym pod pachę kolorowy duży koc, a do kosza piknikowego spakowała świeże owoce, sałatkę z ulubioną kaszą i świeżymi warzywami, a na deser w słoiczkach pyszną panna cottę na bazie mleka kokosowego z malinami. Oczywiście nie mogłoby zabraknąć pysznej lemoniady z brzoskwinią, miętą i plastrami cytryny. To byłby wspaniały czas!

Pozdrawiam ciepło

Zuzia Buczek

zuziab1990[at]gmail.com

Patrycja 

2017/07/03 19:52:19

Kiedy Tato zabierał nas na plażę, pakował kotlety mielone, które kroił na cieńsze plastry a nad wodą wkładał je nam w bułki, do tego całe pomidory i brzoskwinie, które jedliśmy nie zważając na ściekający po rękach sok… Wygłodzeni po zabawie w wodzie i piasku, zajadaliśmy ten nieskomplikowany posiłek z największym smakiem. Miło byłoby to wspomnienie zapakować do tak pięknego koszyka i tym razem zabrać Tatę na plażę 🙂
patrycja.galecka[at]gmail.com



 

Gratuluję!

Na adresy, które podaliście w komentarzach przyślę wiadomość z prośba o podanie adresu do wysyłki nagrody.

 



 

 

 

 

kosz_piknikowy_konkurs

 

 

 

 



Partnerem wpisu jest firma Coca-Cola.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.